Oto, co Marek Niedźwiecki napisał na swoim blogu na temat wizyty w naszym regionie:
„Trzy największe zamki w naszym kraju to Malbork, Wawel i Książ. W tym ostatnim byłem tydzień temu. Robi wrażenie... Szczerze pisząc, byłem tam pierwszy raz w życiu. Ale na pewno nie ostatni! Kiedy dostałem zaproszenie na spotkanie autorskie w Wałbrzychu, pomyślałem, że może to się zdarzyć chyba tylko przy okazji pobytu w Szklarskiej Porębie. I tak się stało. W ubiegły poniedziałek. Było wspaniale, jak zwykle w bibliotekach.
Czytanie jest ważne. Dla mnie bardzo ważne. Lubię oglądać, lubię słuchać, ale najbardziej jednak lubię czytać. Wiem, już o tym wspominałem, ale trzeba o tym mówić, pisać. Trzeba... To był piękny poniedziałek. Ostatni dzień kwietnia. Wiosna buchnęła majem, a my ze Szklarskiej przez Książ i Szczawno Zdrój do Wałbrzycha. W dawnych, dawnych latach moja Ciocia Sabcia jeździła do Szczawna na wakacje, do sanatorium, do wód. Dopiero teraz wiem, że miała rację. Piękne miejsce. Zdrowa woda... Piłem chyba wodę Mieszko. Nie zaszkodziła, a na pewno pomogła. A spotkanie z czytelnikami książek w bibliotece w rynku było bardzo, bardzo. Przynajmniej ja je tak odebrałem. Dziękuję... „
Źródło: marekniedzwiecki.pl