W zeszłą niedzielę w wyjazdowym sparingu z Gryfem Świdnica ulegli rywalowi 5:2. Początek, granego w porywistym wietrze meczu, to wyrównana gra obu zespołów. W 20 minucie doszło do groźnie wyglądającej kontuzji stopy Eryka Migacza, jednak badania lekarskie wykazały jedynie stłuczenie. Być może to myślenie o stanie zdrowia kolegi doprowadziło do utraty koncentracji, co spowodowało utratę aż 3 bramek w pierwszej połowie. Druga połowa przyniosła większe skupienie na grze, jednak zawodnicy Gryfu nie wpuszczali naszych napastników na swoje pole, stosując wypracowane w pierwszej połowie zagrania. W końcówce spotkania dobre rozegrania przyniosły dwie bramki dla Górnika, łagodzące ból porażki.
Źródło: Górnik Wałbrzych
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.