Serwisy gwarancyjne pełne są wadliwego sprzętu, który zalewa rynek i psuje się po kilku miesiącach użytkowania.
- Szczególnie nie polecamy zakupu tanich komputerów. Jest ich dużo na rynku, jednak bardzo często się psują i ciągle je serwisujemy - przekonuje specjalista, z jednego z wałbrzyskich sklepów komputerowych.
Ofiarami wadliwego sprzętu padają najczęściej ludzie młodzi, których zakup determinuje cena produktu.
Daniel kupił laptop w jednym z wałbrzyskich supermarketów. Zapłacił gotówką i cieszył się z nowego sprzętu jednak nie na długo. - Najpierw nie działały dołączone na płycie sterowniki, później po około dwóch tygodniach od zakupu, komputer zaczął gasnąć w trakcie pracy i nie chciał się włączać - opowiada chłopak. - Problem nasilał się, aż w końcu laptopa nie udało się już uruchomić. Po zareklamowaniu, sprzęt przebywał w naprawie ponad 3 tygodnie, wymieniono płytę główną i dysk twardy, była to więc ewidentna wada produktu.
- Są dwa rodzaje reklamacji z tytułu niezgodności z umową i gwarancji - informuje Teresa Nahumowicz z Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej Delegatury w Wałbrzychu. - Jeżeli konsument kupił produkt i korzysta z gwarancji, którą zapewnia jakaś tam firma np. Acer, Asus czy HP, to sprzedawca robi grzeczność klientowi przyjmując do dalszej spedycji gwarancyjnej wadliwy produkt – przekonuje. - Grzeczność, bo w myśl ustawy, która weszła w życie w 2002 roku, zostały uchylone przepisy kodeksu cywilnego dotyczące możliwości czy chęci przerzucenia odpowiedzialności z tytułu gwarancji na sprzedawcę – dodaje.
Dlatego bardzo ważne jest, by uważnie czytać kartę gwarancyjną dodawaną do zakupu. W niej znajdują się wszystkie warunki, na jakich dany produkt można reklamować. - Jeżeli w karcie gwarancyjnej nie jest napisane, że po okresie jej upłynięcia będzie ona przedłużona, to nie będzie - ostrzega Teresa Nahumowicz. - Jeżeli nie jest również napisane, że koszt dostarczenia jest pokrywany przez serwis czy gwaranta, to możemy się nawet liczyć z tym, że zostaniemy tym kosztem obciążeni.
Dlatego dla konsumenta wygodniej i bezpieczniej jest reklamować produkt z tytułu niezgodności z umową. Można się wtedy np. domagać wymiany towaru na nowy.
- Jest to podstawowe prawo tzw. Kowalskiego. Zgłasza on wówczas do sprzedawcy, czego oczekuje od według niego, wadliwego sprzętu. Sprzedawca ma obowiązek w ciągu 14 dni ustosunkować się do żądania, pod rygorem jego obligatoryjnego spełnienia. Termin realizacji reklamacji jest do uzgodnienia przez strony, nie może on być jednak dłuższy niż 3 miesiące - informuje Pani Teresa Nahumowicz. - Trzeba jednak pamiętać by nie przekroczyć terminów. W myśl ustawy, do 6 miesięcy od daty zakupu, istnieje domniemanie, że wada tkwiła w produkcie w momencie sprzedaży, dlatego w tym czasie konsument może wyrazić swoje niezadowolenie, reklamacje i zgłosić konkretne oczekiwanie.
Wciąż wiele osób uważa ,że może żądać zwrotu pieniędzy czy po prostu oddać produkt po kilku dniach użytkowania, co już od dłuższego kilku lat jest nieprawdziwe. - Nie jest to możliwe od 1995 roku, kiedy to zmieniono przepis gwarantujący zwrot towaru po 3 czy 5 dniach od daty zakupu. Jeżeli więc kupiliśmy sprzęt, a po kilku dniach znaleźliśmy coś lepszego, na zwrot pieniędzy nie mamy raczej co liczyć – informuje Teresa Nahumowicz.
Dużo zależy też od sprzedawcy i indywidualnego podejścia. O tym, że warto znać swoje prawa przekonała się Kasia, która po roku walki wywalczyła wymianę swojego wadliwego laptopa na zupełnie nowy.
- Odwiedziłam Inspekcję Handlową, poczytałam w kodeksie cywilnym o prawach konsumenta - opowiada dziewczyna. - Znałam swoje prawa i wiedziałam, jak z nimi rozmawiać, to chyba ich wystraszyło, bo w końcu wymienili mi komputer na całkiem nowy. Warto wiedzieć, do czego ma się prawo, aby nie dać się oszukać - przekonuje.
Kupiłeś wadliwy laptop? Nie licz na zwrot pieniędzy
Audio
Czytaj na głos
Każdy, kto choć raz reklamował jakiś produkt wie, że nie jest to proste. Zwłaszcza, gdy do naprawy oddajemy sprzęt, z którego korzystamy na co dzień, np. komputer. Warto więc wiedzieć co nam przysługuje, a czego żądać już nie wolno.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.