Piątek, 14 sierpnia
15°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

Kto tak pięknie gra?

Audio

Czytaj na głos

Autor: Szela 1 min czytania

Uczestnicy Międzynarodowego Festiwalu Kameralistyki im. księżnej Daisy w zamku Książ po raz kolejny udowodnili mistrzowskie opanowanie instrumentów muzycznych. Publiczność wysłuchała utworów klasyków oraz najnowszej kompozycji dyrektora artystycznego festiwalu. Kwartet smyczkowy Marcina Markowicza został przyjęty z ogr

Wtorkowy wieczór rozpoczął muzyczny maraton w zamku Książ, który potrwa aż do niedzieli. To okazja do spotkania z najwybitniejszymi muzykami Europy, a także ich uczniami, którzy w Książu doskonalą sztukę gry na instrumentach pod okiem mistrzów. W pierwszym, po inauguracji, koncercie można było posłuchać kwartetu smyczkowego Józefa Haydna w wykonaniu m.in. Jakuba Jakowicza i Joanny Borowiec, kwartetu smyczkowego Mendelssohna z Bartłomiejem Niziołem przy pierwszym pulpicie, kwartetu smyczkowego nr 1 Marcina Markowicza w wykonaniu autora, Jakuba Nowaka, Marii Niedbały i Aleksandry Rybak oraz kwartetu smyczkowego g-moll Wolfganga Amadeusza Mozarta, który brawurowo zagrali Michał Bieleń, Bartłomiej Ciastoń, Anna Losignore, Joanna Górska i Piotr Janosik na wiolonczeli. To niezwykle bogaty program, ale ideą festiwalu jest występ przed publicznością każdego z jego uczestników – zarówno mistrzów, jak i uczniów.

Do końca tego tygodnia melomanów czeka jeszcze wiele atrakcji. W środę i czwartek w sali Maksymiliana królować będzie nadal muzyka kameralna, ale już w piątek będzie można zobaczyć efekty pracy mistrzów tym razem sceny, czyli Wojciecha Malajkata i Zbigniewa Zamachowskiego. Efekty tym ciekawsze, że do końca nie wiadomo, jaki utwór muzyczno-sceniczny wyjdzie spod ręki znakomitych aktorów. Teatralnie będzie także w sobotę, a w niedzielę – wystrzałowy, jak zapowiadają organizatorzy – finał.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka