Środa, 29 lipca
15°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

Koszykówka na najwyższym europejskim poziomie zagościła w Wałbrzychu [FOTO]

Audio

Czytaj na głos

Autor: PAW 1 min czytania Wałbrzych

Wałbrzyski Aqua Zdrój był wczoraj areną zmagań koszykarzy Turowa Zgorzelec oraz litewskiego Lietuvas Rytas Wilno w ramach europejskich rozgrywek Ligi VTB.

Już dawno w naszym mieście nie gościliśmy tylu znakomitych koszykarzy, których nazwiska są znane kibicom basketu w całej Europie.



Mecz Turowa z Lietuvos wywołał dość duże zainteresowanie wśród wałbrzyszan. Pierwsza kwarta spotkania była bardzo zacięta. Oba zespoły miały spore problemy ze skutecznością, ale jednocześnie bardzo dobrze broniły i stąd po 10 minutach goście prowadzili zaledwie 15-12. Druga kwarta miała bardzo podobny przebieg. Niemal cały czas kilkupunktową przewagę utrzymywali goście z Litwy. Turów nadal bardzo solidnie prezentował się w defensywie, ale wciąż brakowało skutecznych akcji w ataku. Dużą ochotę do gry wykazywał zwłaszcza Łukasz Wiśniewski, ale w poczynaniach ofensywnych był nieco osamotniony. Do przerwy Turów przegrywał 32-38.



Początkowe minuty trzeciej kwarty to świetna gra zespołu ze Zgorzelca. Wreszcie gracze Turowa przełamali niemoc w ataku i zaczęli seryjnie trafiać. Po efektownym wsadzie Prince’a Turów prowadził 51-47. Po 30 minutach Zgorzelec prowadził 55-53. Ostatnie 10 minut to jednak popis ekipy z Wilna. Turów w tym okresie nie potrafił przeciwstawić ani dobrej obrony ani skutecznego ataku. Wprawdzie na 6 minut przed końcową syreną Turów przegrywał tylko 1 punktem (60-61), ale później kolejne skuteczne akcje Geceviciusa i Songaili zadecydowały o pewnej wygranej przyjezdnych.



PGE Turów Zgorzelec - Lietuvos Rytas Wilno 62:74 (12:15, 20:23, 23:15, 7:21)



PGE Turów: Wiśniewski 13 (1), Kulig 11(1), Taylor 11, Prince 10, Barone 7, Dylewicz 5 (1), Zigeranović 3, Jaramaz 2, Stelmach 0, Krestinin 0.



Lietuvos: Gecevicius 23 (3), Songaila 17, Lydeka 10, Jelovac 8, Palacios 8, Tepić 6, Orelik 2, Babrauskas 0, Seibutis 0, Glyniadakis 0.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka