Piątek, 14 sierpnia
21°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

Klasa A: Remis wicelidera z liderem

Audio

Czytaj na głos

Autor: Red 1 min czytania

W ostatniej kolejce rundy jesiennej na stadionie w Czarnym Borze doszło do arcyciekawego meczu. Spotkały się dwie czołowe drużyny tego sezonu: Skalnik Czarny Bór i LKS Bystrzyca Górna. Padł remis 2–2.

Pierwsze minuty należały do czarnoborzan, ale uważnie grający w defensywie goście, mądrze wybijali gospodarzy z rytmu. Skalnik starał się zaskoczyć Kosińskiego uderzeniami z dystansu, ale próby Witka, Pyrdoła i Lepuckiego były nieskuteczne. Goście pierwszy raz groźnie zaatakowali w 9. minucie, kiedy Somala przegrał pojedynek sam na sam z Wyszowskim. W 16. minucie po precyzyjnie wykonanym rzucie wolnym Skalnik objął prowadzenie. Na listę strzelców wpisał się niezawodny Pyrdoł. Po zdobyciu gola gospodarze niepotrzebne cofnęli się do obrony, co bardzo szybko wykorzystali przyjezdni. W 25. minucie Wyszowski odbił uderzenie Michalskiego, ale przy dobitce Klaga był bezradny. Kilka minut później Duś dotknął piłki ręką w polu karnym i sędzia wskazał na wapno dla gości. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Sajdak. Skalnik ruszył z impetem do odrabiania strat, ale dwukrotnie w dogodnych sytuacjach szczęścia zabrakło Laskowi.



Druga połowa to bezustanny atak Skalnika. Goście praktycznie przez 45 minut nie stworzyli żadnej groźnej sytuacji pod bramką Wyszowskiego. Tymczasem miejscowi atakowali bez przerwy. Po nieskutecznych próbach z dystansu, wreszcie 62. minucie Pyrdoł urwał się obrońcom gości i wyrównał stan meczu. Później Kosiński wybronił uderzenie z dystansu Witka. Gdy wydawało się, że ataki Skalnika nie przyniosą gola, w 87. minucie faulowany w polu karnym LKS-u był Lepucki. Zazwyczaj niezawodny w tym elemencie gry Witek, tym razem się pomylił i trafił piłką w słupek. Jeszcze w doliczonym czasie gry bliski zdobycia gola był Lepucki, ale jego strzał obronił Kosiński.



Skalnik Czarny Bór - LKS Bystrzyca Górna 2-2 (1-2)



Skalnik: Wyszowski – K. Maliszewski (65’ Frankiewicz), Duś, Skoczeń, Masiel – Weirauch (62’ Siczek), A. Maliszewski, Witek, Lasek – Lepucki, Pyrdoł



Bystrzyca: Kosiński – Klemiński, W. Szewczyk, Klag, Paszkowski – K. Szewczyk, Ł. Somala, Michalski, Sajdak (81’ Fijałkowski) – Niedziałkowski (55’ Pelczyński), Łysoń (72’ Knapik)

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka