Środa, 5 sierpnia
31°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji
reklamy

Kaufland przy ulicy Długiej pod lupą. OPZZ składa skargę na sytuację w wałbrzyskim markecie

Audio

Czytaj na głos

Autor: Korneliusz Kisiel 2 min czytania Wałbrzych

Nie zaczęło się od jednego ostrego zdania. Najpierw były rozmowy z pracownikami wałbrzyskiego Kauflandu. Później pojawiła się lista zarzutów i pismo skierowane do zarządu sieci.

Związek zawodowy OPZZ Konfederacja Pracy przekazał, że po tych rozmowach złożył do zarządu Kaufland Polska skargę na działania menedżerki marketu przy ulicy Długiej w Wałbrzychu.
W komunikacie opisano problemy dotyczące urlopów, grafików, liczby pracowników oraz szkoleń. To ważne zastrzeżenie: OPZZ reprezentuje pracowników, ale nie jest organem kontrolnym. Przedstawione informacje są więc relacją strony związkowej, a nie potwierdzonymi ustaleniami.

Jedna z podnoszonych kwestii dotyczy urlopów na żądanie. Związek twierdzi, że pracownicy mieli spotykać się z odmowami, a podobne sytuacje miały powtarzać się od dłuższego czasu.
Związkowcy wskazują również na liczebność załogi. Według ich relacji zatrudnienie w markecie miało zostać zmniejszone niemal o połowę. Pozostałe osoby miały przez to pracować pod większą presją i przejmować dodatkowe obowiązki.
Osobny zarzut dotyczy grafików. OPZZ twierdzi, że czas pracy miał być układany w sposób niesprawiedliwy i uderzający w wybrane osoby. Związek nie opublikował jednak konkretnych grafików ani dokumentów, które pozwoliłyby niezależnie zweryfikować tę część relacji.

Najpoważniejsze pytania dotyczą szkoleń. Według OPZZ karty pracowników miały być zabierane, a część kursów odnotowywana jako ukończona przez inne osoby. W konsekwencji pracownicy mieli wykonywać zadania bez rzeczywistego przygotowania, między innymi przy automatach do recyklingu, a także nie znać aktualnych procedur. Jeśli ten element się potwierdzi, sprawa będzie dotyczyć nie tylko atmosfery w pracy, lecz także organizacji i bezpieczeństwa wykonywanych obowiązków. Na razie nie ma jednak publicznych ustaleń kontroli, które potwierdzałyby te zarzuty.
OPZZ domaga się przeprowadzenia wewnętrznego audytu, wyciągnięcia konsekwencji oraz przywrócenia bezpiecznych warunków pracy. Związek deklaruje również pomoc pracownikom innych sieci handlowych w regionie.

W dostępnych materiałach nie ma kopii skargi ani odpowiedzi Kauflandu odnoszącej się bezpośrednio do wałbrzyskiego marketu. Na tym etapie mamy więc sygnał, którego nie można ignorować, ale którego nie da się jeszcze uznać za rozstrzygnięcie.

To pierwszy materiał dotyczący sprawy. W kolejnej części sprawdzimy, czy do marketu skierowano kontrolę Państwowej Inspekcji Pracy, poprosimy Kaufland o odpowiedź i spróbujemy dotrzeć do dokumentów, na które powołuje się związek. Dopiero zestawienie relacji pracowników, dokumentów i odpowiedzi obu stron pokaże, co naprawdę wydarzyło się przy ulicy Długiej.
Źródła:
OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu – komunikat dotyczący Kauflandu w Wałbrzychu
OPZZ Konfederacja Pracy – informacje o związku
Biuro prasowe Kaufland Polska

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka