Piątek, 24 lipca
13°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

Jezus w Rynku. Mimo Chrystofobii

Audio

Czytaj na głos

Autor: jaro 1 min czytania

Tysiące wałbrzyszan wzięło udział w dorocznych procesjach Bożego Ciała. To praktycznie jedyna w ciągu roku okazja, aby publicznie przyznać się do swych poglądów religijnych.

Tradycyjnie jedna z największych procesji w Wałbrzychu wyszła z kościoła śś. Aniołów Stróżów i przeszła do ołtarzy przygotowanych w rynku. Na szczęście pogoda nie zakłóciła uroczystości jak w kilku innych miejscach Polski.

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, popularnie zwana Bożym Ciałem, jest jednym z głównych świąt obchodzonych od blisko 800 lat w Kościele Katolickim. Choć świadomość niezwykłego cudu przemiany konsekrowanego chleba i wina w rzeczywiste Ciało i Krew Chrystusa towarzyszyła wiernym od początku chrześcijaństwa, to jednak trzeba było czekać aż dziesięć stuleci zanim zewnętrzne przejawy tego kultu powstały i zadomowiły się w Kościele.

Procesje od początku ich wprowadzenia miały bardzo uroczysty charakter. Od czasu zakwestionowania tych praktyk przez reformację, udział w procesji traktowano jako publiczne wyznanie wiary.

Dziś to publiczne wyznanie wiary staje się również niezwykle ważnym wydarzeniem. We współczesnej Europie coraz częściej mamy bowiem do czynienia z Chrystofobią. To lęk przed wszystkim, co wiąże się z chrześcijaństwem. Przejawia się on na co dzień choćby w wyśmiewaniu poglądów chrześcijańskich czy usunięciu chrześcijaństwa z tekstów konstytucyjnych Unii Europejskiej. Można nawet zaryzykować twierdzenie, że Chrystofobia jest dziś jedyną formą nienawiści akceptowaną w Europie. W przypadku agresji skierowanej wobec żydów, muzułmanów, lesbijek, gejów i innych grup społecznych podnosi się gromkie oburzenie, nawet wśród ludzi spoza nich. Osobom, które próbują bronić chrześcijan przykleja się etykietkę „konserwatywnych oszołomów”.

W tym kontekście dość niezwykłe wydaje się, że ciągle tysiące ludzi publicznie wyznaje wiarę w obecność Jezusa Chrystusa w Najświętszym Sakramencie, oddaje Mu cześć i dziękuje za łaski. Już w pierwszych wiekach chrześcijanie czcili Najświętszy Sakrament, a nawet ginęli w jego obronie. Dziś niewielu zdecydowałoby się na takie poświecenie. Ale dobrze, że pomimo Chrystofobii uczestniczą jeszcze w procesjach.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka