Piątek, 14 sierpnia
21°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji
reklamy

Jezioro fekaliów zamiast ogródka

Audio

Czytaj na głos

Autor: EG 1 min czytania Wałbrzych

Lokatorzy domów przy ul. Starachowickiej 3, 5, 7, 9 na wałbrzyskim Starym Zdroju nie mogą otwierać okien. Wokół rozlewa się ogromne jezioro fekaliów z uszkodzonych kanałów. Szczury spacerują po podwórku, a fetor rozchodzi się na całą okolicę.

„Od wielu miesięcy borykamy się z fekaliami podchodzącymi do piwnic naszych domów oraz wylewającymi się ze zrujnowanych kanałów zlokalizowanych na sąsiadującym terenie, należącym niegdyś do Fabryki Porcelany „Wałbrzych”, teraz użytkowanym przez firmę spedycyjną. (...) Dawniej awarie zdarzały się raz, dwa razy w roku, od kilku miesięcy powtarzają się co kilkanaście dni”, czytamy w piśmie skierowanym do Działu Gospodarki Przestrzennej i Środowiska UM, do sanepidu, do obecnych właścicieli terenu, do wodociągów, do fabryki porcelany.

Prezes Wałbrzyskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji Piotr Głąb poinformował mnie, że problem nie dotyczy jego firmy. - Znam sprawę – mówi. - Ciężkie samochody, które każdego dnia wjeżdżają na ten teren, pozarywały studzienki (jedną lokatorzy wyremontowali na własny koszt – przyp. autora) i rury kanalizacyjne, przez które przechodzą ścieki komunalne z tego rejonu. Odpowiedzialny za dobry stan techniczny kanalizacji jest właściciel terenu, na którym jest ona zlokalizowana – wyjaśnia prezes Głąb.
Od miesięcy, kiedy sytuacja powtarza się bez końca, właściciele nie wykazali troski o to, co dzieje się na ich terenie. Próbujemy skontaktować się z firmą, na razie bez rezultatu.

„Ponieważ rury nie są naprawione i zabezpieczone, fekalia wydostają się tworząc ogromne rozlewisko pod oknami budynku przy Starachowickiej nr 9, a ścieki komunalne gromadzą się w piwnicach domów przy Starachowickiej nr 5 i 7, położonych nieco wyżej. Ani studzienki i rury między nimi, ani teren, na którym się znajdują, nie przynależą do wspólnoty mieszkaniowej lokatorów wymienionych budynków. Nie czujemy się więc zobowiązani do niekończącego się poprawiania stanu rzeczy. Jednak z konieczności co jakiś czas wzywamy ekipę, która przepycha kanalizację i ponosimy koszty tych robót!”, czytamy dalej w piśmie zdesperowanych mieszkańców.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka