Sobota, 8 sierpnia
19°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji
reklamy

„Jednoręcy bandyci” nie opanują Świdnicy

Audio

Czytaj na głos

Autorzy: MaS, Swidniczka 1 min czytania

Prezydent Wojciech Murdzek wysłał list do premiera Donalda Tuska, domagając się zmian w ustawie, które pozwoliłyby samorządom na kontrolowanie punktów gier hazardowych.

Automaty do gier hazardowych wyrastają w polskich miastach i miasteczkach jak grzyby po deszczu. W Świdnicy jest przeszło 1200 punktów handlowych i usługowych, a 116 z nich już zostało opanowanych przez „jednorękich bandytów”.
Prezydent prosi w liście do premiera o ograniczenie liczby automatów w miastach (do jednego na 10 tys. mieszkańców) i o zniesienie ulg podatkowych dla wszelkich lokali oferujących możliwość gry na nich. Obecnie każda nowo otwarta placówka otrzymuje zwolnienie od podatku lokalnego w wysokości równej zainwestowanym pieniądzom. Limit ten może ograniczyć zbyt gwałtowny rozwój tego typu usług. Rada miasta na początku listopada będzie głosować nad odpowiednią uchwałą.

Prezydent uważa, że wprowadzenie do ustawy o grach losowych podobnego jak w Świdnicy zakazu wykluczenia lokali wyposażonych w „jednorękich bandytów” z możliwości uzyskania pomocy publicznej (oprócz ulg podatkowych także dotacji na tworzenie nowych miejsc pracy itd.) mogłoby zatrzymać ich lawinowy rozwój w kraju. Zaapelował też do premiera o udzielanie zgody na ich otwieranie przez rady gmin, a nie izby skarbowe.

„Władze miasta wyliczyły, że mieszkańcy co miesiąc przegrywają na automatach około dwóch milionów złotych, a to i tak ostrożne szacunki” – czytamy w „Rzeczypospolitej”.

Ci, którzy ulegli nałogowi hazardu dzięki automatom do gry, do milionerów nie należą. Nasila się niebezpieczne zjawisko społeczne, najubożsi w nadziei wygrania jakichś drobnych sum wpadają w uzależnienie i tracą środki utrzymania. Samorząd zamierza przeznaczyć pewne środki na kampanię przeciwko skutkom tego uzależnienia.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka