Piątek, 31 lipca
30°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

IV liga piłkarska: Punkty stracone w doliczonym czasie gry

Audio

Czytaj na głos

Autor: JAZ 2 min czytania Bielawa

Piłkarze Górnika Wałbrzych w 18 kolejce IV ligi grupy wschodniej zmierzyli się na wyjeździe z zawsze trudną do pokonania Bielawianką Bielawa.

Długimi minutami biało-niebiescy prowadzili grę i stwarzali sobie sytuacje bramkowe. Coś jednak nie funkcjonowało jak należy. Bramkarz miejscowej drużyny dwoił się i troił, by nie wpuścić piłki do bramki. Swoją grą niewątpliwie zasłużył na brawa.



Pierwsze 45 minut toczyło się pod dyktando Górnika. Bardzo dobrych okazji nie wykorzystali Rodziewicz i Sawicki. Dużo zamieszania w środku pola robili Chajewski z Bogaczem. Jak zwykle na lewej stronie szalał Szymon Tragarz. Wałbrzyszanie pomimo przewagi optycznej nie mogli jednak znaleźć złotego środka, by pokonać stojącego w bramce gospodarzy Malca. Dopiero w 40. minucie zawodów, kilka szybkich podań zrobiło trochę miejsca Krzymińskiemu, który dośrodkował wprost na wbiegającego w pole karne Bogacza. Pomocnik Górnika zachował zimną krew i umieścił futbolówkę w siatce.



Po zmianie stron na placu gry pojawiali się rezerwowi zawodnicy. Pierwszy raz wiosną zobaczyliśmy Oświęcimkę i Rytko. Rodziewicza zastąpił Brazylijczyk De Paula. Na boisku zobaczyliśmy też Krawczyka. Wszyscy starali się zdobyć kolejną bramkę. Nieźle zaprezentował się Janek Rytko. Jak zawsze solidnie zagrał Oświęcimka. Więcej do gry wniósł De Paula, który nawet miał sytuację bramkową. Zabrakło mu odrobinę szczęścia.



Niestety w myśl zasady, że niewykorzystane sytuacje się mszczą, zemściły się na Górniku w ostatnich sekundach meczu. Gospodarze wykorzystali zamieszanie, jakie powstało po rzucie wolnym pod bramką Jaroszewskiego i po kilku rykoszetach wepchnęli piłkę do bramki. Chwilę później sędzia zagwizdał po raz ostatni.
- Zagraliśmy naprawdę dobry mecz. Przez większość czasu byliśmy drużyną lepszą. Stwarzaliśmy też dużo sytuacji bramkowych. Dobrych szans nie wykorzystali między innymi Sawicki, Rodziewicz, Oświęcimka czy De Paula. Zespół do końca meczu dobrze wyglądał fizycznie. Trochę szkoda, że sędziowie z Wrocławia nie pozwalali nam więcej pograć, ale nam przede wszystkim zabrakło skuteczności – mówił po meczu Jacek Fojna, trener Górnika Wałbrzych.



Bielawianka Bielawa – Górnik Wałbrzych 1:1 (0:1)



90+2’ Włodek - 40’ Bogacz



Górnik: Jaroszewski – Krzymiński, Smoczyk (70’ Krawczyk), Orzech, Michalak, Tragarz, Bogacz (60’ Oświęcimka), Chajewski, Sawicki (68’ Rytko), Rodziewicz (65’ De Paula).

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka