Piątek, 14 sierpnia
21°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

IV liga: Heroiczny bój MKS–u zakończony sukcesem

Audio

Czytaj na głos

Autor: PAW 1 min czytania

Chyba mało kto spodziewał się, że liderująca w tabeli IV ligi Bielawianka przegra na stadionie w Boguszowie z MKS–em Szczawno–Zdrój 0–1.

Na ławce trenerskiej zamiast chorego Wiesława Walczaka zasiadł tym razem Piotr Borek.



Początkowe minuty były dość wyrównane. MKS zagęścił środkową strefę boiska i czyhał na kontry. Na trudnej, błotnistej murawie piłkarze z Bielawy mieli duże problemy z rozgrywaniem piłki. W ich akcjach było wiele niedokładności i prostych strat.



W 17. minucie po podaniu Wojtarowicza, Starczukowski spokojnie pokonał Wierzbickiego. Chwilę później MKS mógł i powinien prowadzić różnicą dwóch goli, ale tym razem Wierzbicki wygrał pojedynek sam na sam z Pydą. Podrażnieni goście zaczęli grać nieco szybciej i kilka razy zakotłowało się na przedpolu bramki MKS-u strzeżonej przez Michnę. W 33. minucie Piotr Smoczyk sfaulował wychodzącego na czystą pozycję gracza Bielawy i sędzia ukarał obrońcę Szczawna czerwoną kartką. Już do końca pierwszej połowy żadna z drużyn nie stworzyła dogodnych sytuacji do zdobycia goli.



Drugie 45 minut to istna obrona Częstochowy w wykonaniu MKS-u. Gracze ze Szczawna bronili się momentami całą drużyną, a goście z Bielawy bili głową w mur. Piłkarze lidera najczęściej dośrodkowywali w pole karne, a tam rządzili Nadzieja, Wojtarowicz, Niemczyk, którzy wybijali większość piłek z dala od własnej bramki. W kilku sytuacjach fantastycznie interweniował Michno, który udowodnił, że można na niego liczyć w trudnych chwilach. W 77. minucie MKS wyszedł z jedną z nielicznych kontr i Stanuszek stanął przed szansą zdobycia gola, ale znów Wierzbicki był lepszy. Do ostatniej sekundy meczu Bielawa walczyła o zmianę niekorzystnego rezultatu, ale ambicja i heroiczna postawa MKS-u zostały wynagrodzone.



MKS Szczawno-Zdrój – Bielawianka 1-0 (1-0)



MKS: Michno – Smoczyk, Nadzieja, Słapek, Kula (90’ Korulczyk) – Kłosowski, Niemczyk, Wojtarowicz, Pyda – Starczukowski, Stanuszek (80’ Kiczuła)

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka