Środa, 5 sierpnia
29°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

III liga piłkarska: Wygrana na trudnym terenie

Audio

Czytaj na głos

Autor: PAW 1 min czytania Dzierżoniów

Piłkarze Górnika udowodnili, że remis z Foto Higieną Gać był typowym wypadkiem przy pracy i w kolejnym meczu pokonali w Dzierżoniowie miejscową Lechię 2–1.

Pierwszą akcję godną odnotowania przeprowadziła nasza drużyna, lecz strzał Sawickiego był niecelny. W kolejnych minutach to nasza ekipa była stroną, która dyktowała warunki gry, dłużej utrzymywała się przy piłce, ale sytuacji bramkowych wałbrzyscy futboliści nie stwarzali zbyt wielu. Warto wspomnieć o okazji Orłowskiego, który trafił w bramkarza oraz niecelnym uderzeniu Krawca. Już w 32. minucie Górnicy mieli ułatwione zadanie, bowiem po dwóch żółtych i w konsekwencji czerwonej kartce, boisko musiał opuścić Barski i Lechia grała w osłabieniu. Po tym wydarzeniu podopieczni trenera Roberta Bubnowicza jeszcze bardziej podkręcili tempo i stworzyli kilka ciekawych i ładnych dla oka akcji, po których jednak wciąż nie potrafili zdobyć gola.



Od początku drugiej odsłony Górnik nadal atakował. Aktywny był Orłowski, jednak defensorzy gospodarzy pilnowali bardzo skrupulatnie naszego najlepszego strzelca. Tymczasem w najmniej spodziewanym momencie, w 56. minucie meczu nasza drużyna zaspała, miejscowi wyprowadzili składną akcję i wyszli na prowadzenie po trafieniu Buryły. Zaraz po stracie gola znakomitej okazji nie wykorzystał Radziemski, który strzelił wprost w bramkarza. Wreszcie biało-niebiescy dopięli swego w 63. minucie, kiedy to Radziemski lepiej ustawił celownik i zdobył gola. Dwie minuty później wałbrzyszanie już prowadzili. Sytuację sam na sam z bramkarzem wykorzystał Migalski. Po uzyskaniu dwóch goli nasi zwolnili tempo gry, starali się szanować piłkę, a Lechia była bezradna i nie potrafiła odwrócić losów meczu.



Lechia Dzierżoniów – Górnik Wałbrzych 1-2 (0-0)



Górnik: Jarosiński, D. Michalak, Tyktor, Surmaj (89’ Krzymiński), Rytko, Krawiec, Radziemski, Morawski, Sawicki, Migalski, Orłowski.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka