Wtorek, 4 sierpnia
29°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

III liga piłkarska: Przygaszona nadzieja [FOTO]

Audio

Czytaj na głos

Autor: PAW 1 min czytania Wałbrzych

Piłkarze Górnika zawiedli kibiców i ulegli na własnym boisku Skrze Częstochowa 0–2.

W 6. minucie z rzutu wolnego uderzył Morawski, lecz strzał był niecelny. Z czasem gra przeniosła się do środkowej strefy boiska, a oba zespoły myślały głównie o tym, by nie stracić gola. Wreszcie w 21. minucie mogliśmy wyjść na prowadzenie, lecz nieznacznie pomylił się Sadowski. Tymczasem już minutę później w polu karnym Górnika powstało duże zamieszanie. Jaroszewski zdołał odbić pierwsze uderzenie, ale przy dobitce Niedbały był już bezradny. Po chwili to nasi mieli znakomitą szansę na doprowadzenie do remisu. Uderzenie Tobiasza obronił golkiper gości, a dobijać próbowali Sadowski i Młodziński, ale skończyło się tylko na strachu. W 27. minucie goście zatrudnili Jaroszewskiego, ale ten spisał się bez zarzutu. W 38. minucie Kowalczyk zdecydował się na uderzenie z około 20 metrów i zdobył drugiego gola dla Skry.



Pierwszy kwadrans drugiej połowy nie obfitował w akcje podbramkowe. Wysocy defensorzy Skry wygrywali większość pojedynków główkowych z graczami Górnika, a nasi nie mieli koncepcji, jak inaczej zaskoczyć gości. Jeden z wypadów Skry o mało co nie zakończył się powodzeniem, jednak piłka przeleciała nad naszą bramką. W końcówce częstochowianie uspokoili grę i wyraźnie kontrolowali wydarzenia na murawie i starali się od czasu do czasu uderzać z dystansu, ale Jaroszewski nie miał większych problemów z obroną tych strzałów. Biało-niebiescy tymczasem stworzyli dwie niezłe okazje w końcowych minutach, lecz uderzenie Sobiesierskiego minęło cel, a strzał głową Bogacza obronił bramkarz.



Górnik Wałbrzych - Skra Częstochowa 0-2 (0-2)



Górnik: Jaroszewski, Tyktor, Młodziński (46' Sobiesierski), Tobiasz, Krzymiński, Surmaj, Morawski, Rytko, Sadowski, Popowicz (72' Bogacz), Bronisławski.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka