Środa, 5 sierpnia
30°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

III liga piłkarska: Krawiec ratuje skórę Górnikowi

Audio

Czytaj na głos

Autor: PAW 1 min czytania Kąty Wrocławskie

Piłkarze wałbrzyskiego Górnika byli zdecydowanym faworytem w meczu z Bystrzycą Kąty Wrocławskie. Nasi wygrali 2–1 dzięki dwóm trafieniom Mateusza Krawca.

Początek meczu był w wykonaniu obu zespołów dość spokojny. Nasi czekali na akcje miejscowych i nie nadawali szybkiego tempa gry. Dość niespodziewanie w 13. minucie to gospodarze, którzy okupują końcówkę tabeli, zdobyli gola. Wałbrzyszanie wyraźnie byli zaskoczeni takim obrotem sprawy i nie za bardzo wiedzieli jak zareagować. Brakowało składnych akcji i dokładnych podań. Gra Górnika wyglądała po prostu w tej fazie meczu źle. Dodatkowo trzeba wspomnieć o tym, że boisko było bardzo nierówne, co znacznie utrudniało obu ekipom przeprowadzać składne akcje. W końcówce pierwszej odsłony Górnik osiągnął przewagę, ale oprócz kilku stałych fragmentów gry i niecelnego strzału Krawca ciężko powiedzieć, żebyśmy zdominowali gospodarzy.



Na początku drugiej połowy, bo już w 48. minucie, sędzia podyktował jedenastkę dla podopiecznych Roberta Bubnowicza za zagranie gracza miejscowych ręką w polu karnym. Orłowski podszedł do jedenastki, ale piłka przeleciała nad bramką miejscowych. Przewaga Górnika rosła z minuty na minutę i wreszcie w 59. minucie kapitalnym uderzeniem z dystansu popisał się Krawiec i doprowadził do wyrównania. W kolejnych minutach wałbrzyszanie narzucili rywalowi swój styl gry, stwarzaliśmy coraz więcej okazji, lecz brakowało wykończenia. Na 10 minut przed końcem meczu bliski rehabilitacji był Orłowski, ale minimalnie chybił. Wszystko wskazywało na to, że dojdzie do sporej niespodzianki i autsajder urwie punkty ekipie, która walczy o awans. Tak się jednak nie stało i to dzięki Krawcowi, który w doliczonym czasie gry znów pokazał próbkę swoich umiejętności i dał trzy punkty biało-niebieskim



KS Bystrzyca Kąty Wrocławskie – Górnik Wałbrzych 1-2 (1-0)



Górnik: Jarosiński, Orzech, Tyktor, Surmaj, Radziemski, Morawski (87’ Krzymiński), Rytko, Sawicki, Krawiec, Migalski, Orłowski.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka