Wtorek, 4 sierpnia
21°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

III liga piłkarska: IV liga coraz bliżej [FOTO]

Audio

Czytaj na głos

Autor: PAW 1 min czytania Wałbrzych

Piłkarze Górnika ulegli na własnym boisku 0–1 z Lechią Dzierżoniów i praktycznie stracili szanse na utrzymanie się w III lidze.

Pierwsze minuty były dość niemrawe w wykonaniu obu zespołów. Nasi groźniej zaatakowali w 12. minucie, ale Migalski źle zakończył akcję. Kilka minut później to goście wyszli na prowadzenie. Najpierw dobrze interweniował Jaroszewski, który wygrał pojedynek sam na sam z Niedojadem, by po chwili do bramki Górnika trafił Barski. Wałbrzyszanie po stracie gola osiągnęli przewagę optyczną, ale nie przekładało się to na liczbę sytuacji podbramkowych. W 30. minucie po strzale Migalskiego dobrze interweniował bramkarz Dzierżoniowa. Kilka chwil później bliski szczęścia był Rytko, ale w ładnym stylu jego uderzenie przeniósł nad poprzeczką Spaleniak. Dwie minuty później strzał Michalaka głową leciał do bramki przeciwnika, ale obrońca gości w ostatniej chwili tę piłkę wybił.



Pierwsi groźnie w drugiej odsłonie zaatakowali rywale. Strzał Szydziaka z trudem wybronił Jaroszewski. Nasi wciąż mieli przewagę optyczną, dłużej utrzymywali się przy piłce, ale obrona Lechii mądrze rozbijała ataki wałbrzyszan. W 60. minucie powinniśmy doprowadzić do remisu, kiedy po zagraniu Morawskiego i przedłużeniu Sadowskiego w znakomitej okazji znalazł się Migalski, ale znów świetnie spisał się młody Spaleniak. W 67. minucie drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Niedojad i wałbrzyszanie grali z przewagą jednego gracza. Już dwie minuty później głową uderzył Sadowski, ale Spaleniak był tego dnia nie do pokonania. W 80. minucie odpowiedziała Lechia, lecz uderzenie Kowalczyka przeleciało tuż nad bramką Górnika. W końcówce bijący głową w mur piłkarze z Wałbrzycha stracili swojego kapitana, bowiem Rytko ujrzał drugą żółta kartkę i musiał opuścić plac gry.



Górnik Wałbrzych - Lechia Dzierżoniów 0-1 (0-1)
Górnik: Jaroszewski, Michalak, Tobiasz, Surmaj, Rytko, Popowicz (84' Bogacz), Morawski, Krzymiński, Sadowski, Bronisławski, Migalski (77' Młodziński).

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka