Niedziela, 26 lipca
27°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

I liga koszykówki: Wałbrzyszanie nie sprostali Śląskowi

Audio

Czytaj na głos

Autor: PAW 2 min czytania Wrocław

Koszykarze wałbrzyskiego Górnika ponieśli czwartą porażkę w sezonie. Nasi ulegli we Wrocławiu z liderującym Śląskiem 78–91.

Początek spotkania był wyrównany i po blisko 5 minutach gry to wałbrzyszanie prowadzili 1 punktem (10-9). Końcówka tej kwarty była lepsza w wykonaniu miejscowych i to oni prowadzili po 10 minutach 23-21.



Od początku drugiej kwarty faworyzowany Śląsk zaczął stopniowo budować swoją przewagę punktową i w efekcie w 14. minucie gospodarze prowadzili 33-24. Nasza drużyna miała problem z kompletowaniem kolejnych punktów, a gracze lidera prowadzeni przez Skibniewskiego i Kulona, a wspierani przez Musiała i Dziewę trafiali częściej. Po 20 minutach było 48-35.



W trzeciej ćwiartce długimi fragmentami utrzymywała się 10-12 punktowa przewaga Śląska, który w pełni kontrolował wydarzenia na parkiecie. W naszym zespole jak zwykle postacią wiodącą był Piotr Niedźwiedzki. W 28. minucie po celnej trójce Ratajczaka i poprawce tego samego koszykarza za dwa, nasi zbliżyli się na 3 punkty (57-54) i wydawało się, że jeszcze będą w stanie powalczyć o zwycięstwo. Po 30 minutach gry Śląsk prowadził zaledwie 63-60, co zwiastowało spore emocje w ostatniej kwarcie.



Początek był bardzo obiecujący dla Górników, bowiem po trójce Krzywdzińskiego przegrywaliśmy zaledwie 63-64. Mało tego. W 33. minucie mieliśmy remis po 67. Jednak od stanu po 68 to lider z Wrocławia pokazał wyższość. Wygrał ten fragment 8-0 i znów odskoczył z wynikiem na 76-68. Górnicy grali bardzo ambitnie, ale pudłowali niemiłosiernie, tymczasem miejscowi powiększali swoją przewagę (85-70) w 37. minucie. Końcówka nie przyniosła już spodziewanych emocji i gospodarze wygrali 91-78.



Warto spojrzeć na statystyki z tego meczu. W zespole Śląska 25 punktów zdobył Norbert Kulon, ale miał bardzo słabą skuteczność z gry (trafił zaledwie 3/15), ale kapitalnie trafiał z rzutów wolnych (16/16). Robert Skibniewski do 16 punktów dorzucił aż 10 asyst, a Aleksander Dziewa do 15 punktów dorzucił 16 zbiórek. Nasza drużyna wyraźnie przegrała walkę na deskach: 47-31 dla Śląska. Mieliśmy też o 6 asyst mniej od przeciwnika (21-15).



W wałbrzyskim zespole tradycyjnie najskuteczniejszy był Piotr Niedźwiedzki, który zdobył tym razem 20 punktów i miał 13 zbiórek. Starał się go dzielnie wspierać Hubert Kruszczyński, autor 12 punktów i 6 asyst. Wreszcie niezłe zawody zanotował Krzysztof Spała, który rzucił 10 oczek i miał 6 asyst.



Śląsk Wrocław - Górnik Wałbrzych 91-78 (23-21, 25-14, 15-25, 28-18)



Górnik: Niedźwiedzki 20 (13 zbiórek), Kruszczyński 12 (6 asyst), Der 10, Spała 10 (6 asyst), Krzywdziński 7, Ratajczak 7, Glapiński 7, Durski 5, Jeziorowski 0.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka