Piątek, 14 sierpnia
15°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji
reklamy

Henryk Fortoński znów w drodze

Audio

Czytaj na głos

Autor: Szela 1 min czytania Wałbrzych

Na kolejną rowerową wyprawę wyruszył niepełnosprawny wałbrzyski kolarz, Henryk Fortoński. Z towarzyszącym mu magistrackim urzędnikiem Krzysztofem Stanisławczykiem, zamierza tym razem dotrzeć do Foggi we Włoszech, partnerskiego miasta Wałbrzycha. Sprzed ratusza do granic miasta odprowadzała go na rowerach grupa przyjaci

To nie pierwszy długodystansowy rajd wytrwałego cyklisty. Henryk Fortoński w 2003 roku przejechał 9 tysięcy km dookoła Europy. Był pierwszym niepełnosprawnym Europejczykiem, który pokonał tak długi dystans. Po roku wybrał się na rowerze do Aten, by wziąć udział w paraolimpiadzie. W domu wytrzymał tylko rok, bo latem 2005 postanowili wraz z Krzysztofem Stanisławczykiem dotrzeć do mekki rowerzystów i krańca północnej Europy, czyli przylądka Nordkapp. Trasa liczyła 3500 km. Granice Europy po raz pierwszy przekroczył w 2006 roku, docierając za Bosfor, do Adampola. W 2007 była wyprawa na Gibraltar – prawie 4 tysiące km.

Niepełnosprawny kolarz nie poprzestaje na długodystansowych zagranicznych wyprawach. Bierze udział w licznych imprezach sportowych w Polsce, zbierając laury. - Startowałem dwa razy w ultramaratonie Imagis Tour. W pucharze Polski dwukrotnie zająłem 3 miejsce. Znalazłem się również w pierwszej dwudziestce maratończyków szosowych wszechczasów – wylicza Henryk Fortoński.

Tym razem będzie jeszcze trudniej, bo rowerzystom nie będzie towarzyszył, jak poprzednio, samochód z bagażami. Wszystko wiozą w sakwach przypiętych do roweru. - Torby ważą około 20 kg. Ale z czasem będzie z nich ubywać, bo mamy trochę żywności i odżywek, więc po paru etapach będziemy mieli ciut lżej – mówi Fortoński.

Rowerzyści zamierzają pokonywać dziennie od 125 do 170 km, co kilka dni planują dzień odpoczynku. Do Foggi dotrą 25 września.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka