Sobota, 1 sierpnia
23°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

Gdzie jest prezydent? [FOTO]

Audio

Czytaj na głos

Autor: PAW 1 min czytania Wałbrzych

Dzisiejsze obchody miejskiej Wigilii przybrały nieoczekiwanie niespodziawanego efektu. Zamiast kolęd i pastorałek, na rynku pojawiły się setki mieszkańców miasta protestujących przeciwko planowanemu zamykaniu szkół.

- Gdzie jest prezydent? – krzyczeli przybyli na rynek mieszkańcy Wałbrzycha. - To, co robi Roman Szełemej, to jest farsa.



Na wałbrzyskim rynku pojawili się wszyscy opozycjoniści Romana Szełemeja. Był Cezary Kuriata z PiS-u, Marcin Mróz i Alicja Rosiak z WWS-u oraz Paweł Orfin popierający Patryka Wilda.
- Nie ma żadnych przesłanek do zamknięcia tych szkół – mówi Alicja Rosiak. – Przed samymi świętami nauczycielom i rodzicom oraz ich dzieciom prezydent zafundował taki prezent.



Cezary Kuriata uważa, że to, co wyczynia prezydent Szełemej, można nazwać tylko jednym określeniem: skandal. Paweł Orfin namawiał protestujących, by wywołali prezydenta Szełemeja. Okazało się, że tego na rynku nie zobaczymy. Wtedy protestujący udali się pod ratusz. Tam krzyczeli, skandowali i gwizdali. Prezydent do nich jednak nie wyszedł i jak się okazało, nie było go nawet w urzędzie.
- Nie było dyskusji na temat zamknięcia tych szkół – mówi Alicja Rosiak. – Mam nadzieję, że radni przejrzą na oczy i podejmą właściwe decyzje dotyczące oświaty.



Rodzice uczniów, których dotyczy planowana likwidacja szkół, też nie kryli goryczy i rozczarowania.
- Jeśli na Sobięcinie zlikwiduje się dwie szkoły, to na co możemy liczyć? – pytali.



W kolejnych dniach mają być prowadzone negocjacje z pracownikami szkół. Zatem klamka jeszcze nie zapadła. Wszystko zależy od radnych.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka