Dzisiaj tajemnica latania została przebadana na wszystkie sposoby, a ludzie uświadomili sobie, że samoistnie latać nie będą. Można więc spokojnie pójść na spacer i choćby dla uspokojenia nerwów wsłuchać się w głosy ptaków oraz poobserwować co robią. A one zawsze mają coś do zrobienia. W dodatku do tego nie jest potrzebny żaden specjalistyczny sprzęt. Co innego, gdy niewinne obserwacje zaczną przeradzać się w hobby czy wręcz życiową pasję.
Birdwatching, tłumaczone jako ptasiarstwo, zajmuje miliony ludzi na całym świecie. W samej Wielkiej Brytanii obserwatorów ptaków jest prawie cztery miliony. W Polsce ten kontakt z przyrodą preferuje kilka tysięcy osób. Zjawisko staje się z roku na rok popularniejsze. Liczne portale dają okazję nie tylko do wymiany doświadczeń i zaprezentowania zdjęć, pełnią też rolę edukacyjną np. przez uświadamianie zagrożeń ekologicznych. W tej działalności informacje, jakich dostarczają wędrujący po kraju „ptasiarze”, są bezcenne. Ważną rolę odgrywa coroczna akcja liczenia ptaków, ponieważ zmiany w ich populacji są sygnałem zaburzeń w środowisku danej okolicy.
Wydaje się, że najbardziej fachowo traktują ptasiarstwo strony: www.birdwatching.com i www.birdwatching.pl, choć możemy się oczywiście mylić. Dobrej okazji na zarobienie nie przegapił biznes. Istnieją sklepy ze stosownym sprzętem, w których można wydać nawet kilkanaście tysięcy złotych na coraz bardziej „niezbędne” akcesoria.
Osobnym zjawiskiem są twiczerzy (ang. twitchers), którym nie wystarczało już podglądanie ptaków w okolicy domu. Oni potrafią przebyć setki, jeśli nie tysiące kilometrów, rzucić wszystko, by zobaczyć i sfotografować okaz, którego nie mają w kolekcji. Dla tej grupy swoje usługi oferują również biura podróży. Istnieją rankingi prezentujące osoby, które „oko w oko” spotkały się z największą liczbą ptaków różnych gatunków. W Polsce, rekordziści mają ich już ponad 300 na około 430 występujących. Dodatkową trudność stanowi fakt, że regularnie można spotkać w Polsce około 270 gatunków. Podobno nikt w kraju nie obserwuje ptaka o nazwie Pomurnik. Jest ładny, kolorowy i niezwykle rzadki. Na tyle rzadki, że na jednej ze stron internetowych jego nazwę napisano przez „ó”. By się dowiedzieć, jakie to ma znaczenie, proponujemy wpisanie błędnej nazwy do wyszukiwarki.
Środowisko w Wałbrzychu i okolicy skorzystało na upadku ciężkiego i trującego przemysłu. Po latach zaczęły powracać dawno nie widziane gatunki zwierząt, w tym ptaków. Ten stan trzeba utrzymać poprzez jego ochronę. Podstawą jest oczywiście edukacja. Szkoły starają się kształtować u młodzieży właściwe postawy. Realizowane są projekty, których celem jest rozwijanie wrażliwości ekologicznej. Ale co z dorosłymi, dla których ekologia to tylko element polityki?
Jednym z przykładów jest sprawa obszarów sieci Natura 2000. Nie twierdzimy przy tym, że Miasto powinno bezmyślnie realizować wszelkie żądania ekologów, ale w tym wypadku zabrakło miejsca nawet na wysłuchanie naukowych argumentów.
Pozostaje mieć nadzieję, że nie dla wszystkich ptaki to tylko kurczak z rożna i kurczaczki na wielkanocnym stole.
Dzień ptaków ma już 104 lata
Audio
Czytaj na głos
Ludzi od zawsze fascynowały ptaki. Szczególnie zaś ich tajemnicza umiejętność latania. Uosobieniem tych fascynacji jest mityczny Ikar i bardziej współczesny Ptasiek z powieści Williama Whartona.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.