Środa, 12 sierpnia
12°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji
reklamy

Dostał wylewu za kierownicą

Audio

Czytaj na głos

Autor: Red 1 min czytania

W minioną sobotę w godzinach wieczornych wałbrzyscy policjanci ruchu drogowego otrzymali zgłoszenie o niegroźnej kolizji drogowej na Rondzie Niepodległości w Szczawnie–Zdroju. Sprawca zdarzenia miał na skrzyżowaniu uderzyć w innym pojazd i ostatecznie odjechać w kierunku ul. Szczawieńskiej. Funkcjonariusze podczas prow

Do kolizji drogowej na głównym skrzyżowaniu w Szczawnie-Zdroju, łączącym dzielnice Piaskowa Góra i Podzamcze w Wałbrzychu, doszło 13 stycznia około godziny 18:00. To wtedy policjanci otrzymali zgłoszenie, że sprawca zdarzenia - starszy mężczyzna – po uderzeniu swoim samochodem osobowym w inny pojazd, odjechał w kierunku Strugi.



Jeden z patroli wykonywał czynności na miejscu zdarzenia z pierwszym kierującym, drugi udał się w pościg za drugim z mężczyzn. Mundurowi nie dojechali jednak daleko, bo pojazd sprawcy stał zaparkowany w bezpiecznym miejscu kilkaset metrów dalej na ul. Szczawieńskiej. Podczas rozmowy z 64-latkiem funkcjonariusze chcieli dowiedzieć się, jak doszło do kolizji. Szybko zauważyli, że mężczyzna nie ma świadomości co się stało, nie odpowiada logicznie na pytania i jest zdezorientowany. Jego zachowanie wskazywało, że może mieć wylew.



Policjanci widzieli, że w tym momencie ważna i cenna będzie każda sekunda, dlatego wezwali na miejsce zespół ratownictwa medycznego i do czasu jego przybycia sami nadzorowali stan zdrowia mieszkańca powiatu kamiennogórskiego, który to ostatecznie trafił na badania do szpitala.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka