Czwartek, 30 lipca
24°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

Do jednej bramki

Audio

Czytaj na głos

Autor: PAW 1 min czytania Region

Lider rozgrywek wałbrzyskiej A–klasy grupy 1, czyli MKS Szczawno–Zdrój udał się w 5 kolejce do pobliskich Bogaczowic na mecz z miejscową Unią.

Zdecydowanym faworytem tego spotkania byli MINERALNI, którzy od początku sezonu zaciekle walczą o powrót do Klasy Okręgowej. Już w 7 minucie do bramki zawodników z Bogaczowic trafił napastnik MKS-u Tomasz Lewandowski, otwierając wynik spotkania. Od tego momentu mecz toczył się pod dyktando gości, którzy raz po raz zagrażali bramce gospodarzy. Unia co jakiś czas próbowała kontratakować, jednak nic z tych ataków nie wychodziło. MKS marnował za to sytuację, za sytuacją, aż do 38 minuty spotkania, w której Paweł Tobiasz zdobył bramkę z rzutu karnego, podyktowanego za faul na kapitanie zespołu, Filipie Brzezińskim. Na przerwę MKS schodził więc z dwu bramkowym prowadzeniem, z wielkim apetytem, na kolejne bramki.



Druga połowa zaczęła się spokojnie, ale z minuty na minutę goście z Uzdrowiska rozpędzali się, czego efektem były 3 trafienia Filipa Brzezińskiego w 55, 62 i 67 minucie. Po tych golach Unia myślała już tylko o zakończeniu spotkania, jednak MKS nie zamierzał kończyć swojego strzeleckiego festiwalu. Kolejne bramki dołożyli Paweł Tobiasz w 74 minucie, ponownie Filip Brzeziński w 77 minucie i Tomasz Lewandowski, który pokonał bramkarza gospodarzy w 89 i 91 minucie.



MKS wygrał całe spotkanie 9:0 i utrzymał fotel lidera. Na uwagę zasługuje fakt, że MKS w 2 meczach zdobył 19 bramek, nie stracił żadnej, a 10 goli zdobył Filip Brzeziński. Już za tydzień MKS podejmie na swoim boisku Sudety Dziećmorowice.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka