Sobota, 25 lipca
24°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

Dała się oszukać na 155 tysięcy

Audio

Czytaj na głos

Autor: red 1 min czytania

155 tysięcy złotych straciła 38–letnia kobieta, którą zmanipulowali oszuści. Przestępcy twierdzili, że jej pieniądze w banku są zagrożone i należy wpłacić ja na bezpieczne konto.

Kobieta 6 maja odebrała połączenie od osoby, która rzekomo miała być pracownikiem banku. Numer telefonu jaki się wyświetlił był przypisany do banku, w którym posiada konto. W rozmowie mężczyzna przekonywał, że była próba włamania na jej konto i należy szybko działać, żeby ich nie stracić. Oszust polecił udać się do najbliższej placówki bankowej i wypłacić wszystkie zgromadzone na koncie pieniądze nie rozłączając się z nim, a telefon kobieta miała schować do torebki. Powiedział, że jest to z ich strony prowokacja i jak pracownik banku nie wspomni nic o próbie włamania na jej konto to znak, że jest zamieszany w całą sprawę. Wałbrzyszanka wypłaciła 34 tysiące złotych. Nastąpienie doradca poinformował, że skontaktuje się z nią Prokurator Regionalny z Warszawy. Po chwili z numeru telefonu przypisanego do warszawskiej prokuratury zadzwonił mężczyzna i przedstawił się jako Zastępca Prokurata Regionalnego w Warszawie. Poinformował, iż kobieta ma wybrać wszystkie pieniądze, jakie posiada na swoim koncie, i postępować zgodnie z instrukcjami przekazanymi przez pracownika banku. I tak też zrobiła. Rzekomy pracownik banku kontaktował się jeszcze z kobietą kilka razy, za każdym razem instruował, aby wybrała wszystkie oszczędności, jakie ma na kontach bankowych i wpłaciła je we wpłatomacie. Dodatkowo polecił pokrzywdzonej zaciągnąć dwa kredyty, aby sprawdzić czy pracownik banku w jakikolwiek sposób poinformuje o rzekomym włamaniu na konto. Tak się oczywiście nie stało, bo żadnego włamania na konto nie było, a wałbrzyszanka w ten sposób straciła łącznie 150 tysięcy złotych. Pieniądze za każdym razem wpłacała we wskazanych przez oszustów wpłatomatach. Cały proceder trwał dwa dni. Po tym czasie pieniądze miały wrócić na konto kobiety. Tak się jednak nie stało. 38-latka skontaktowała się z infolinią banku chcąc upewnić się co dalej z jej kontem i pieniędzmi. Jakie było zdziwienie wałbrzyszanki, gdy dowiedziała się, że padła ofiarą oszustwa.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka