Sobota, 8 sierpnia
19°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji
reklamy

Czy znaków leżących w trawie należy przestrzegać?

Audio

Czytaj na głos

Autor: JARO 1 min czytania

Droga nr 381 z Wałbrzych a do Nowej Rudy. Od ponad miesiąca wzdłuż drogi kierowcy mogą dostrzec dość bezładnie poustawiane znaki. Czasami wręcz położone w trawie. Teoretycznie nie musimy ich przestrzegać, ponieważ prawidłowo umieszczony znak powinien być na wysokości 1,2 m.

Szczegółowe przepisy określają zarówno minimalną, jak i maksymalną wysokość umieszczenia znaków drogowych. Minimalną określono na 120 cm nad jezdnią. Wszystko w trosce o kierowcę, by znaków nie musiał szukać, np. właśnie w trawie. Chodzi o bezpieczeństwo, by ostrzec go o czekających niebezpieczeństwach. Niestety to tylko teoria, której dość często nie przestrzegają drogowcy wykonujący remonty nawierzchni. W tym konkretnie opisywanym przypadku część znaków jest po prostu niewidoczna z miejsca kierowcy. Zrobiliśmy im zdjęcie dopiero po wyjściu z samochodu. Teoretycznie nie powinniśmy wiec przejmować się znakiem ograniczenia prędkości do 30 km/h który leży w trawie.

Niestety policja inaczej interpretuje te przepisy. - Przepisy dotyczące wysokości umieszczania znaków dotyczą jedynie znaków umieszczonych na stałe – wyjaśnia nadkom. Magdalena Korościk z Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu. – Nie należą do nich znaki tymczasowe. Np. aby zasygnalizować wypadek stawiamy trójkąt ostrzegawczy. Jest on praktycznie na wysokości jezdni i oczywiście obowiązuje.

Czy można jednak jako znaki tymczasowe określać takie, które stoją ponad miesiąc. Co decyduje o „tymczasowym” charakterze znaku. - Tymczasowe znaki są ustawiane podczas robót drogowych – mówi nadkom. Magdalena Korościk. – Taki znak informujący o prowadzeniu robót powinien być ustawiony, jako pierwszy. Wszystkie kolejne, nawet umieszczone na nieprawidłowych wysokościach będą obowiązywały.

A zatem, uwaga kierowcy! Szukajmy znaków również w trawie, bo policja raczej nam nie podaruje ich przeoczenia.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka