Piątek, 7 sierpnia
17°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji
reklamy

Czy ktoś wreszcie rozwiąże ten problem?

Audio

Czytaj na głos

Autor: red 2 min czytania Wałbrzych

Mieszkańcy jednego z budynków przy ulicy Bukietowej w Wałbrzychu rozkładają bezradnie ręce, bowiem od lat nie mogą poradzić sobie z problemem dzikiego lokatora.

- W budynku przy ulicy Bukietowej w Wałbrzychu nie można normalnie żyć. Od lat na korytarzu mieszka bezdomny robiąc skład śmieci oraz noclegownię na 4 piętrze. Części wspólne, oprócz walorów estetycznych, powinny pełnić funkcję drogi przeciwpożarowej, a w zaistniałej sytuacji takiej możliwości nie ma. Oprócz zaśmiecenia korytarza, wspomniana osoba notorycznie pali papierosy, co przy znacznym upojeniu alkoholowym, może grozić pożarem, nie myje się, okropnie śmierdzi, potrzeby załatwia w częściach wspólnych. Dodatkowo przeprowadzana jest dezynsekcja przez występowanie pluskiew i karaluchów, do których przyczyniła się zaistniała sytuacja. Jestem lokatorem zamieszkującym 5 piętro i odór oraz inne niedogodności mocno uprzykrzają mi i mojej rodzinie życie. Wstydzę się zaprosić kogokolwiek do domu, rodzina przyjezdna dziwi się, że w Wałbrzychu na takie sytuacje jest przyzwolenie. Firmy sprzątające rezygnują jedna po drugiej ze względu na syf i wandalizm spowodowany przez tego osobnika. Ostatnio oddał mocz w windzie, wcześniej oddał kał na ścianę klatki schodowej, odkąd dziesiątki razy była przeze mnie wzywana policja przestał sprowadzać podobnych sobie w celu libacji alkoholowych, jednak pozostałe problemy nie zniknęły. Pojawienie się insektów jest już apogeum mojej wytrzymałości. Podkreślam, że przez 4 lata odkąd tu mieszkam, informowałam już o zaistniałej sytuacji straż miejską, policję, urząd miejski, mops, sanepid - jak widać nikt nie są nam - lokatorom w stanie pomóc - informuje pani Anna.

Żeby nie być gołosłownym i nie opierać się na opinii jednego mieszkańca, stan faktyczny potwierdza pan Dariusz:

- Sprawa dotyczy Pana, który przebywa na Białym Kamieniu w okolicy ulicy Dubois 1. Pan jest osobą bezdomną i porusza się na wózku inwalidzkim. Całe dnie, we wszystkie pory roku, Pan spędza czas na ulicy siedząc w wózku inwalidzkim. Na noc Pan chodzi do budynku przy ulicy Bukietowej i tam śpi na korytarzu, jednocześnie załatwiając się pod siebie lub oddając mocz np. w windzie. Mieszkańcy budynku nie mogą normalnie funkcjonować, ze względu na fetor, brud oraz insekty, które tam się tworzą w wyniku tego, że ten Pan tam przebywa. Interwencje ciągną się od wielu lat, przechodząc przez sanepid, policję, straż miejską, MOPS, Prezydenta Miasta. Ilość zgłoszeń jest bardzo duża i zawsze kończy się odpowiedzią "Pan nie chce pomocy". Z jednej strony interweniują mieszkańcy chcący normalnie funkcjonować, a z drugiej osoby, którym jest po ludzku żal tego Pana, bo wychowywał się w tym miejscu. Pan oczywiście ma kłopoty z alkoholem i pewnie taki jest jego wybór, tylko czy nie ma żadnej możliwości, aby ten człowiek, nie żył obecnie jak "zwierzę".

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka