Sprawa dotyczy roku 2008. Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, osoba zasiadająca w radzie nadzorczej jednej ze spółek miejskich nie może zasiadać w innej radzie nadzorczej miejskiej spółki. W Wałbrzychu tymczasem właśnie takie zdarzenie miało miejsce.
Jak informuje wałbrzyska Prokuratura Rejonowa, za te nieprawidłowości może grozić Piotrowi K. nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.