Piątek, 24 lipca
10°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji
reklamy

Cotygodniowe nocne burdy

Audio

Czytaj na głos

Autor: nadesłane 1 min czytania

Napisali do nas mieszkańcy ulicy Kasztelańskiej w dzielnicy Podzamcze, którzy są zdesperowani, bowiem sąsiedztwo jednego ze sklepów powoduje, że lokatorzy tej ulicy nie mają spokojnych nocy.

"Zwracamy się do Państwa jako zdesperowani mieszkańcy jednego z bloków, którego okna wychodzą na sklep przy ulicy Kasztelańskiej 5 w Wałbrzychu. Od lat mierzymy się z koszmarem generowanym przez klientów tego sklepu. Problem nasilił się drastycznie od paru lat, od kiedy to lokal jest otwarty całodobowo w każdy weekend. Od tamtej pory nie ma dosłownie ani jednego dnia w weekendy, żebyśmy mogli w spokoju przespać noc. W każdy piątek i sobotę pod sklepem gromadzą się osoby, które krócej lub dłużej piją alkohol, a obsługa w ogóle na to nie reaguje. Pod koniec zeszłego roku w Wałbrzychu weszła w życie uchwała zakazująca nocnej sprzedaży alkoholu – przepis ten jest przez sklep całkowicie i bezczelnie ignorowany. Nic się nie zmieniło, sklep dalej jest otwarty w nocy, a ludzie pod nim piją. W efekcie pod naszymi oknami regularnie odbywają się imprezy, awantury i bójki. Interwencje policji nie przynoszą żadnego skutku. To, co wydarzyło się w miniony weekend (28 marca), przelało czarę goryczy. Około godziny 00:30 na miejsce z powodu bójki przyjechały dwa patrole na sygnale. Funkcjonariusze wykazali się absolutną bezradnością – pijani chuligani odmawiali wylegitymowania się, wulgarnie obrażali policjantów i darli się wniebogłosy, podczas gdy mundurowi po prostu obok nich stali i próbowali uspokoić. Mimo chwilowego aresztowania jednego, najbardziej agresywnego ze sprawców, ostatecznie wszyscy uczestnicy zostali puszczeni wolno. Po ich odjeździe impreza trwała w najlepsze przez kolejne 1.5 godziny. Uczestnicy bez problemu kupili kolejny alkohol, dołączyły do nich inne osoby, a pod oknami wznowiono wyzwiska i szarpaniny. Z poważaniem, mieszkańcy Kasztelańskiej".

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka