Sobota, 15 sierpnia
30°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji
reklamy

Co dalej ze stadionem?

Audio

Czytaj na głos

Autor: Red 2 min czytania Wałbrzych

Postępowanie dotyczące remontu stadionu na Nowym Mieście w Wałbrzychu zostało unieważnione.

Powodem takiego stanu rzeczy jest fakt, że na przetarg wpłynęły dwie oferty, które znacznie przerastają możliwości finansowania tego zadania. Konkretnie to wpłynęły dwie oferty. Firma z Bydgoszczy zaoferowała przeprowadzenie I etapu prac za około 80 milionów złotych. Druga oferta opiewająca na 62 miliony złotych, została złożona przez konsorcjum dwóch firm. Jednak obie znacznie przewyższają to co może zaoferować Gmina Wałbrzych, która na to zadanie otrzymała 44 miliony złotych dofinansowania. Nie brakuje bardzo krytycznych ocen. O swoją analizę sytuacji pokusił się m.in. wicemarszałek województwa dolnośląskiego Grzegorz Macko.

- Na początku sprawdziłem czy dziś nie 1 kwietnia. Jeżeli to prawda to mamy do czynienia z niebywałą kompromitacją władz miasta. Zakładam, że niedługo możemy usłyszeć z ust przedstawicieli wałbrzyskiego ratusza, że to w zasadzie wina polskiego rządu, tego rządu, który przyznał 100% wnioskowanej dotacji na stadion Górnika, a i tak Wałbrzych sobie z tą inwestycją nie radzi. Może i nie będziemy mieli stadionu Górnika, ale za to mamy jedno z najbardziej zadłużonych miast w Polsce - pisze na swoim profilu społecznościowym Grzegorz Macko. - Brawo Roman Szełemej. Może za to dostaniemy jakąś kolejną wieżę widokową za 10 mln zł? Albo fontannę na Podzamczu za kolejne miliony? Spokojnie, budżet miasta wytrzyma. Podpowiadam - z BGK - Bank Gospodarstwa Krajowego, który realizuje promesy, można rozmawiać na temat chociażby zmiany zakresu projektu, co umożliwiłoby zapewne drugie podejście do przetargu. Jako samorząd województwa zdarza się, że tak robimy przy różnych programach rządowych i dzięki temu nie musimy rezygnować z dotacji (tak jak np. Wałbrzych zrezygnował z dotacji na remont Moniuszki i Matejki kilka tygodni temu). Z moich informacji wynika, że teraz miasto może złożyć też wniosek na zrealizowanie zupełnie innej inwestycji za te pieniądze i być może już nawet takie rozwiązanie sondowało. Mam nadzieję, że nikomu w wałbrzyskim ratuszu coś takiego nie przyszło do głowy - piszę to tylko po to, żeby mieli Państwo tego świadomość i mogli monitorować co teraz miasto będzie robić z pieniędzmi przyznanymi na konkretne zadanie, na które wszyscy czekamy - odbudowę stadionu Górnika Wałbrzych na Nowym Mieście.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka