Poniedziałek, 3 sierpnia
15°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

Co dalej z demokracją w Wałbrzychu?

Audio

Czytaj na głos

Autor: Sven 3 min czytania Wałbrzych

Przyjechali do nas z Warszawy i Krakowa, aby pomóc Wałbrzychowi w przywróceniu właściwego znaczenia pojęcia „demokracja lokalna”. Na spotkanie z przedstawicielami Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej przyszło kilkadziesiąt osób.

Na Dolnym Śląsku Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej ma oddziały we Wrocławiu i Jeleniej Górze: - Od dawna docierały do nas niepokojące sygnały z Wałbrzycha. Jednak samorządy dysponują odpowiednimi uregulowaniami prawnymi, żeby dawać sobie radę bez ingerencji z zewnątrz. Zwrot nastąpił w maju, gdy na II Kongresie Regionów w Świdnicy. Wówczas przedstawiciele społeczności lokalnej zwrócili się do prezesa fundacji profesora Jerzego Regulskiego z rozpaczliwą prośbą pomoc w przeprowadzeniu powtórzonych wyborów w Wałbrzychu. Zjawiliśmy się, gdy otrzymaliśmy zaproszenie – mówił Jacek Kwiatkowski z Małopolskiego Instytutu Samorządu Terytorialnego i Administracji.



Spotkanie z przedstawicielami mieszkańców Wałbrzycha miało charakter warsztatów, których celem było stwierdzenie, jakie działania można podjąć, by kampania wyborcza odbywała się w możliwie spokojny sposób: - To jedyna rzecz, którą możemy zrobić, bo jest zbyt mało czasu. Po wyborach okaże się, co można jeszcze zrobić, by poprawić w Wałbrzychu stan kapitału społecznego – mówił Kwiatkowski.



W czasie spotkania zaapelowano także do mediów, by nie podsycały konfliktów w okresie kampanii wyborczej, ale patrzyły wszystkim na ręce i próbowały wzmóc poziom odpowiedzialności i świadomości społecznej wyborców. Efektem takich działań może być świadomy wybór konkretnego kandydata albo równie świadoma rezygnacja z udziału w głosowaniu.



W pierwszej części spotkania zaproponowanych zostało kilka pomysłów na to, by kandydaci na prezydenta prowadzili kampanię wyborczą w duchu „fair play”. Zaproponowano między innymi:



- Jedno lub kilka spotkań kandydatów z wyborcami, na których wałbrzyszanie mogliby zadawać pytania o program. Spotkać mieliby się wszyscy kandydaci, wyborcy i media oraz niezależny moderator dyskusji. Efektem takiego spotkania byłaby wymiana wiedzy i opinii. Wyborcy poznaliby programy, a kandydaci opinie wyborców o sobie.



- Innym pomysł, to „okrągły stół”, przy którym w obliczu mediów i wyborców, kandydaci na prezydenta odpowiadaliby na pytania moderatora, dzięki czemu można by się dowiedzieć, na czym, tak naprawdę, polega spór o Wałbrzych, czym różnią się koncepcje funkcjonowania i rozwoju miasta według poszczególnych kandydatów.



- Kolejna koncepcja to pozytywna kampania, polegająca na mówieniu wyłącznie o konkretnych rozwiązaniach dla miasta, które kandydaci wprowadzą, jeśli zostaną wybrani.



- Jeszcze innym rozwiązaniem, zaproponowanym na czas kampanii i wyborów są patrole obywatelskie, które powinny reagować na przejawy łamania ordynacji wyborczej i zawiadamiać właściwe służby. Problemem pozostaje tylko, czy da się je zorganizować w czasie, który pozostał do wyborów.



- Bardzo ciekawym rozwiązaniem wydają się wspólne przechadzki kandydatów po mieście i zachęcanie do wzięcia udziału w wyborach lub wydrukowanie wspólnego plakatu z napisem: „Nie dajmy się kupić” oraz umieszczanie na ulotkach wyborczych kandydatów prośby do obywateli, by nie sprzedawali swoich głosów.



- Ostatni pomysł dotyczył napisania listu ekumenicznego przez przedstawicieli wszystkich wyznań obecnych w mieście i odczytanie go w tym samym dniu w czasie nabożeństw. Lista miałby wskazywać potrzebę udziału w głosowaniu oraz uczciwe podejście do wyborów.



Po sprecyzowaniu tych pomysłów nastąpiła kilkuminutowa przerwa, w czasie której większość uczestników gremialnie opuściła budynek wałbrzyskiej PWSZ. Zresztą byli tacy, którzy wychodzili już po kilkunastu minutach, w tym radni rządzącej w mieście koalicji. Ciekawe jest to, że na sali nie było ani jednego księdza katolickiego. Duchowieństwo reprezentował jedynie ks. Waldemar Szczugieł z parafii ewangelickiej. Zdumiewająca była wręcz całkowita absencja środowisk studenckich czy jakichkolwiek innych, skupiających ludzi młodych. Owszem, w jakimś sensie tłumaczą ich wakacje oraz przedpołudniowa godzina spotkania.



Poza Bogusławą Czupryn i p.o. prezydenta Romanem Szełemejem nie pojawił się żaden z kandydatów na prezydenta. Były obie nasze posłanki, ale Izabela Mrzygłocka opuściła towarzystwo po pierwszej części. Do przerwy frekwencję trzymali także pracownicy Ratusza i przedstawiciele spółek i instytucji miejskich. Większość zniknęła w przerwie, podobnie jak komendanci: policji i straży miejskiej.



Ci, którzy zostali, wytworzyli takie oto pismo:



Apel



7 sierpnia 2011 roku my, Mieszkańcy Wałbrzycha, mamy szansę na przywrócenie dobrego wizerunku Miasta. Chcemy razem uczestniczyć w rzetelnej, uczciwej kampanii wyborczej i dokonać świadomego wyboru. Od naszej aktywności zależy przyszłość Miasta. Dlatego zwracamy się do wszystkich mieszkańców Wałbrzycha z apelem.



Bierzmy udział w spotkaniach wyborczych.



Zachęcajmy sąsiadów do uczestnictwa w wyborach.



Pytajmy kandydatów o konkrety.



Nie sprzedawajmy głosów.



Uczestnicy spotkaniarn Mieszkańców Wałbrzycharn W dniu 6 lipca 2011 r.



Kolejne spotkanie odbędzie się w najbliższy wtorek, 12 lipca, o godzinie 16:00 w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej im. Angelusa Silesiusa przy ulicy Zamkowej 4 w Wałbrzychu.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka