Niedziela, 26 lipca
24°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

Cieszy postawa [FOTO]

Audio

Czytaj na głos

Autor: PAW 2 min czytania Wałbrzych

Koszykarze wałbrzyskiego Górnika po pewnych trudnościach pokonali Polfarmex Kutno 77–60.

W naszym zespole zabrakło w tym meczu Damiana Pielocha, ale jeszcze większy problem miał trener gości, który tak naprawdę dysponował bardzo wąską kadrą złożoną z 7 zawodników.



Początek meczu należał do gości, którzy po trafieniach Grochowskiego i byłego gracza Górnika Tomasza Krzywdzińskiego, prowadzili 6-0. Nasi jednak dość szybko się otrząsnęli i w 8. minucie po trafieniu Cechniaka był remis po 11. Oba zespoły nieźle grały w tym okresie w defensywie, ale miały też spore problemy ze skutecznością i w efekcie po 10 minutach było 14-12 dla Górnika.



W drugiej kwarcie wałbrzyszanie wolno, ale systematycznie powiększali przewagę nad rywalem i w 15. minucie po celnej trójce Ratajczaka prowadzili już 24-15. Goście jednak nie oddali pola i dzielnie walczyli. Kolejne trafienia Nowakowskiego i Grochowskiego spowodowały, że zrobiło się tylko 26-22 dla miejscowych. Po 20 minutach Górnik utrzymywał jednak dość bezpieczną przewagę (32-25).



Trzecia ćwiartka to gra kosz za kosz. Taka taktyka odpowiadała podopiecznym trenera Łukasza Grudniewskiego. Górnicy w 25. minucie prowadzili już 40-29 i wydawało się, że ambitni goście nie będą już w stanie zniwelować straty i nawiązać walki. Jednak ekipa z Kutna po celnych rzutach wolnych Majewskiego zbliżyła się na 3 punkty (43-40). W końcówce wróciliśmy jednak do skuteczniejszej gry i po 30 minutach było 51-44.



Ostatnie 10 minut to początkowa wymiana ciosów i celnych rzutów. Po celnym rzucie Zywerta w 35. minucie miejscowi prowadzili 59-53, ale wciąż nie mogli być pewni wygranej. W decydującym momencie tego meczu gościom po prostu zabrakło sił, co skrzętnie wykorzystali wałbrzyszanie i szybko odskoczyli z wynikiem po trafieniach Jakóbczaka, Cechniaka i Glapińskiego. Ostatnie akcje to już spokojna gra gospodarzy, którzy ostatecznie wygrali 77-60.



Statystyki: w zespole gości dobry mecz rozegrał Krzywdziński, który zanotował 13 punktów i 8 zbiórek. W naszym zespole warto zwrócić uwagę, że najlepszy strzelec Górnika z poprzedniego meczu Grzegorz Kulka grał zaledwie 13 minut i nie zdobył punktu. Za to z dobrej strony pokazał się nasz środkowy. Damian Cechniak do 13 punktów dorzucił 11 zbiorek. Oczywiście pewnie grą Górnika kierował Zywert, autor 6 asyst, którego tym razem w większym wymiarze czasowym wspierał kapitan Glapiński. Najskuteczniejszym naszym graczem był Jakóbczyk.



Górnik Wałbrzych - Polfarmex Kutno 77-60 (14-12, 18-13, 19-19, 26-16)



Górnik: Jakóbczyk 20, Cechniak 13 (11 zbiórek), Zywert 12 (6 asyst), Ratajczak 11, Wróbel 8 (8 zbiórek), Glapiński 8, Koperski 4, Durski 1, Kulka 0.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka