Do zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu. 44-latek wracał do domu od swojego kolegi. Mężczyźni wypili wcześniej trochę alkoholu. Jak twierdzą świadkowie, mężczyźni nie byli jednak pijani. 44-latek około godziny 2.00 w nocy postanowił wracać do domu. Wyszedł od kolegi i skierował się w kierunku swojego domu.
Wszystko wskazuje na to, że stracił orientację i spadł z murka oporowego, który przylega do mostu. Następnego dnia rano ciało 44-latka znalazł jego kompan. Zawiadomił policję, pogotowie ratunkowe i rodzinę ofiary.
Sekcja zwłok wykazała, że mężczyzna w wyniku wypadku doznał złamania kości czaszki i stracił przytomność. Jednak to nie upadek był powodem jego śmierci. Przyczyną zgonu było utonięcie. Prawdopodobnie więc, gdyby mężczyzna nie wpadł do wody, udałoby się go uratować.
Most w Starej Białce jest bardzo niebezpieczny i mieszkańcy z sołtysem Alfredem Bagińskim na czele od lat zabiegają o jego remont. Niestety, bez efektu. Mieszkańcy podkreślają, że tragedii można było uniknąć. Ponadto mówią, że boją się o bezpieczeństwo swoich dzieci, które często bawią się w okolicach feralnego mostu. Po zmroku w okolicy jest bardzo ciemno i o nieszczęście bardzo łatwo.
Tymczasem Starostwo Powiatowe w Kamiennej Górze oraz Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu nie chcą przyznać się, kto jest właścicielem murka, z którego spadł 44-latek i kto odpowiada za jego zabezpieczenie.
Powiat kamiennogórski twierdzi, że za to zadanie odpowiada RZGW, a ta instytucja kieruje z kolei zarzuty wobec powiatu, jako tego, który powinien zadbać o wybudowanie w tym miejscu barierek.
Urzędnicy nie mogą dojść do porozumienia, a tymczasem życie stracił młody człowiek.
Chwila nieuwagi kosztowała go utratę życia
Audio
Czytaj na głos
44–letni mieszkaniec Starej Białki w powiecie kamiennogórskim spadł z 2–metrowego murka oporowego do potoku Świdnik. Niestety, mężczyzna zginął. Tymczasem nikt nie chce przyznać się, do kogo należy obowiązek zabezpieczenia tego miejsca.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.