Niedziela, Piracki Piknik w Auchan. Przed jedną z atrakcji stoi długi ogonek dzieci czekających na swoją kolej. Wśród nich trzy dziewczynki. Niby zwyczajne, a jednak wymalowane oczy, kolczyki w różnych częściach twarzy, komórki w dłoniach i bezczelne błyski w oczach nie korespondują z ich wiekiem. Jedna z nich odbiera dzwoniący telefon.
- No wiesz, tak no… możemy się umówić – mówi, żując gumę. – No… pewnie, że wieczorem, no…narka.
Ma 13 lat. Jej towarzyszki niewiele mniej. Płaskie klatki piersiowe ubrane w wyzywające bluzki, obcisłe spodnie zawieszone na jeszcze chłopięcych biodrach. W ustach wulgaryzmy, w uszach długie kolczyki, oczy obrysowane czarną kredką. To nie są małe księżniczki, które mamusie stroją w sukienki i kupują im lalki. To młode kobiety, gotowe zdobywać świat, bez względu na to, jak wygląda i czy jest na nie gotowy.
- Moja córka pali papierosy, pije piwo z kolegami i szlaja się po mieście – opowiada w autobusie ojciec niegrzecznie zachowującej się 13-latki. – Nie idzie jej upilnować, wie Pani, dzieci są dzisiaj inne.
Wystarczy się przejść do jakiegokolwiek wałbrzyskiego gimnazjum. Niektóre dziewczynki wyglądają tak, że studentki mogłyby poczuć się przy nich niedojrzale. W wymalowanych buziach nie widać cienia niewinności, wręcz przeciwnie - często dominuje cynizm. Dzieciństwo? Skończyło się kilka lat temu. Teraz dziewczyny wolą zamienić zabawki na komórki i kosmetyki, a przyjaciół z piaskownicy na randki. Winnych nie trzeba daleko szukać. Ich idolkami są Doda, Jola Rutowicz czy wyrośnięta Hannah Montana, które zdobią okładki setek czasopism i okupują plotkarskie pisemka oraz portale.
- Każda z tych młodych dziewcząt, marzy o sławie – mówi pani Małgorzata, psycholog dziecięcy. – Wzorują się na zagranicznych gwiazdach, które coraz wcześniej rozpoczynają karierę. Wydaje im się, że gdy porzucą dzieciństwo i wkroczą w świat dorosłych, tan przyjmie je z otwartymi ramionami. A to niestety, nieprawda.
Spór o to, kto powinien przyjąć odpowiedzialność za wyedukowanie przedwcześnie dojrzałych lolitek, trwa nie od dziś. Zarówno rodzice, jak i szkoła, przerzucają się argumentami.
- Wychowuje czworo dzieci, pracuje i zajmuje się domem – żali się Krystyna Nowak. – Kiedy mam znaleźć dla każdego czas, że o kształtowaniu osobowości nie wspomnę – dodaje. - Od wychowywania są rodzice - oburza się nauczycielka, pracująca w jednym z wałbrzyskich gimnazjów, zarzekająca sobie anonimowość. - Co ja mogę takiej dziewczynie powiedzieć? Że jest niegrzeczna, wulgarna, wiecznie znudzona? Nie docierają do niej żadne argumenty, a ja mogę najwyżej postawić uwagę. Rodzice zawsze mają więcej możliwości, bo to już nie te czasy, kiedy uczniowie czuli respekt przed nauczycielem.
Społeczeństwo też wiele nie pomaga. Troska o bezpieczeństwo i świadomość młodych obywateli przegrywa prawie zawsze z chęcią zysku. Telewizja epatująca nagością i seksem, czasopisma dla dzieci dodające pierwsze kosmetyki do makijażu, Internet i portale społecznościowe, przez które młodziutkie i niedoświadczone dziewczynki szybko poznają najbrutalniejsze tajemnice życia. W Internecie wszystko dostępne jest po kliknięciu. Zwłaszcza dorosłość, którą łatwo się zdobywa, dodając sobie kilka lat więcej.
- Pedofile. Mówię, że mam 14 lat, to tylko seks mi proponują – żali się na wałbrzyskim czacie młoda13 latka.
– Porozmawiać normalnie nie można - dodaje. A co tu robi? Szuka znajomych, być może chłopaka, jeszcze nie wie. - Ale jeżeli już, to najlepiej takiego, żeby miał tak koło 20 lat, bo to wiadomo i kasa jest i samochód, można się powozić - uzasadnia.
Na pytanie, czy nie jest na to trochę za młoda, oburza się. - No co? Przecież już dzieckiem chyba nie jestem, nie?
Bo Księżniczki to już przeżytek
Audio
Czytaj na głos
Jeszcze kilka lat temu posiadanie przez 13–letnią dziewczynkę lalki nie budziło niczyjego zdziwienia. Dziś 12–latka bawiąca się zabawkami, to obciach, a makijaże, pomalowane paznokcie i poprzebijane pępki są na porządku dziennym.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.