Piątek, 14 sierpnia
22°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji
reklamy

Będą ratować z powietrza

Audio

Czytaj na głos

Autor: Szela 1 min czytania Wałbrzych

Grupa wałbrzyskich strażaków wróciła z elitarnego szkolenia w Grudziądzu. Uczyli się między innymi współpracy ze śmigłowcem w działaniach ratowniczych, a w tym transportu w bezpieczne miejsce poszkodowanych ludzi.

W Polsce działania ratownicze z użyciem śmigłowców prowadzą górskie i medyczne pogotowia ratunkowe. Służby te są w posiadaniu maszyn, które można wezwać na miejsce, a między strażą pożarną a lotniczym pogotowiem ratunkowym istnieje porozumienie, mówiące o współpracy w tej dziedzinie. - Do zadań strażaków należy między innymi przygotowanie lub wskazanie lądowiska, jeśli maszyna musi usiąść w trudnym terenie – wyjaśnia st. kpt Paweł Kaliński z Państwowej Straży Pożarnej w Wałbrzychu, jeden z uczestników kursu.

Kursanci ćwiczyli też specjalistyczne techniki podejmowania osoby poszkodowanej z terenów niedostępnych, gdzie lądowanie maszyn jest niemożliwe. - Zdarzają się sytuacje, gdy do miejsca wypadku nie można dotrzeć ani specjalistycznym pojazdem, ani śmigłowcem. Wtedy zapada decyzja o transporcie poszkodowanego na specjalnych linach. Akcja polega wówczas na szybkim dotarciu do ofiary wypadku, przygotowania jej do transportu i przemieszczenia w bezpieczne miejsce, gdzie mogą się nią zająć służby medyczne – tłumaczy strażak.

O tym, jak ważne jest umiejętność obsługi z powietrza ludzi poszkodowanych, można było się przekonać podczas wielkiej powodzi sprzed dwunastu lat. - Śmigłowce były wówczas dostępne, ale brakowało ratowników z umiejętnością działań z pokładu maszyny – wyjaśnia Paweł Kaliński.

W wałbrzyskim garnizonie straży pożarnej działają dwie grupy specjalistyczne: ratownictwa chemiczno-ekologicznego oraz ratownictwa podziemnego z uwzględnieniem technik alpinistycznych. Kurs śmigłowcowy, to wyższy stopień wtajemniczenia, dostępny najlepszym. - Trzeba mieć specjalne predyspozycje fizyczne i psychiczne, a najlepiej, jeśli doskonalenie umiejętności to jest dodatkowa pasja ratownika. Wtedy chętnie poświęca on na ćwiczenia także swój prywatny czas – wyjaśnia Kaliński.

W Wałbrzychu jest 25 ratowników z wysokimi umiejętnościami ratowniczymi, przygotowanymi do działań w podziemiach, jaskiniach, przy katastrofach budowlanych i innych niebezpiecznych zdarzeniach. Wszyscy mają ukończony także 72-godzinny kurs ratownictwa medycznego.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka