Poniedziałek, 17 sierpnia
14°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji
reklamy

Awantura o kuca

Audio

Czytaj na głos

Autor: PAW 2 min czytania

Za nami konferencja prasowa detektywa Krzysztofa Rutkowskiego dotycząca kontrowersyjnego zdarzenia kradzieży kuca szetlandzkiego z pastwiska w Czarnym Borze, przy ul. Głównej, do której doszło w nocy z 3 na 4 listopada 2022 roku. Kuc jest własnością Przewodniczącej Rady Powiatu Sylwestry Wawrzyniak.

Biuro Rutkowski zorganizowało briefing prasowy z udziałem Przewodniczącego Rady Powiatowej Dolnośląskiej Izby Rolniczej Powiatu Wałbrzyskiego, Pawła Mazura oraz siostry radnej Sylwestry Wawrzyniak. Briefing odbył się przy Starostwie Powiatowym w Wałbrzychu.

Jeszcze przed rozpoczęciem konferencji doszło do słownych utarczek, bowiem pod siedzibą Starostwa pojawili się przedstawiciele Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt, którzy są oskarżani o kradzież kuca. Konferencja była kilka razy przerywana i zakłócana, aż wreszcie na miejscu zjawiła się policja. Wśród osób, które przysłuchiwały się konferencji również dochodziło do utarczek i kłótni i obie strony nie szczędziły sobie oskarżeń i formułowania zarzutów o łamanie prawa.

- Nie wyobrażam sobie, że ktoś, kto działa jako inspektor ochrony zwierząt, pod osłoną nocy zabiera kuca z prywatnej posesji - mówi detektyw Krzysztof Rutkowski. - My stanęliśmy po stronie prawa i tych, którzy potrzebują pomocy. Dla nas ta sytuacja ma aspekt kryminalny i należy wreszcie zakończyć ten teatrzyk groteskowy, który prezentuje ta organizacja. Przedstawiciele DIOZ-u mają już zarzuty prokuratorskie w innych sprawach.

- Stanowczo nie zgadzamy się z działaniami podejmowanymi przez DIOZ - dodaje Paweł Mazur, Przewodniczący Rady Powiatowej Dolnośląskiej Izby Rolniczej Powiatu Wałbrzyskiego. - Nie może być tak, że przyjeżdża grupa ludzi, zabiera zwierzę, które jest rzekomo w złym stanie. Zwierzę zostało odebrane, ale DIOZ nie poinformował o tym lekarza weterynarii, ani policji, ani właścicielki i do dziś właścicielka nie wie gdzie to zwierzę się znajduje. Po prostu ktoś na takich sytuacjach i na tych zwierzętach chce zrobić kapitał.

Zdaniem Pawła Mazura, DIOZ celowo nadużywa w swojej nazwie sformułowania Inspektorat, po to, by wprowadzać w błąd opinię publiczną.

- Osoba publiczna, jaką jest Sylwestra Wawrzyniak, została opluta, a jej rodzina wciągnięta w całą tę sytuację, a taka działalność nie poprawia dobrostanu zwierząt, tylko jest nastawiona na chęć zysku - kończy Paweł Mazur.

Sprawa została zagłoszona do Prokuratury i teraz należy czekać na decyzje i efekty działalności Prokuratury.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka