Piątek, 14 sierpnia
14°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji
reklamy

Aktywny tydzień boguszowskich strażaków

Audio

Czytaj na głos

Autor: opr. PAW 1 min czytania

W ostatnich dniach ochotnicy z jednostki OSP Boguszów mieli ręce pełne roboty.

Najpierw w czwartek 29 września po godz. 20:00 strażacy zostali powiadomieni o pożarze lasu na górze Mniszek. W przeszłości wielokrotnie dochodziło tutaj do pożarów, które najczęściej były wynikiem podpaleń lub zaprószenia ognia. Z jednostki w Boguszowie do zdarzenia wyjechał zastęp GBA Mercedes oraz quad z przyczepą. Na miejscu działania prowadzili już strażacy z Gorc. Okazało się, że pożarem objęty został obszar poszycia leśnego na samym szczycie góry, co uniemożliwiało dojazd w to miejsce samochodami. Przy pomocy quada z przyczepą rozwinięto linię wężową o długości ok 1 km. Do budowy linii użyto ponad 50 węży. Dodatkowo na miejsce przybyły dwa ciężkie wozy z PSP Wałbrzych. Akcja zakończyła się po kilku godzinach w późnych godzinach nocnych.



Tymczasem w sobotnie południe 1 października strażacy z Boguszowa otrzymali zgłoszenie o dymie wydobywającym się przez okno w jednym z mieszkań w dzielnicy Kuźnice. Na miejscu okazało się, że lokator pozostawił potrawę na gazie i wyszedł z domu. Do zdarzenia przyjechały również zastępy PSP Wałbrzych.



Tego samego dnia druhowie pojechali do Gorc, gdzie doszło do pożaru w dawnej fabryce wafli przy ul. Olimpijskiej. Dzień później, czyli w niedzielę 2 października doszło do pożaru ściółki na szczycie góry Dzikowiec. Do zdarzenia wyjechał zastęp GBA Mercedes oraz quad z przyczepą z OSP Boguszów. Dojazd na szczyt (836 m n.p.m.) możliwy był tylko przy użyciu quada. Na szczycie okazało się, że ktoś pozostawił niedogaszone ognisko. Na szczęście ogień nie rozprzestrzenił się zbyt mocno, a dzięki reakcji turystów, którzy zgłosili zdarzenie, udało się sytuację szybko opanować.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka