Mocnych wrażeń i szerokiej drogi uczestnikom imprezy życzyła burmistrz Alicja Ogorzelec.
Miejscem startu kilkunastu maszyn różnych typów i marek było Osiedle, zaś punktem docelowym były Kamyki. Pogoda była deszczowa, więc wszystkie pojazdy były umorusane błotem, czym ich właściciele zupełnie się nie zrażali. Za kierownicą quadów i samochodów terenowych siedziały zarówno panie jak i panowie, którzy wspólnie przeżywali gorące chwile.
Organizatorzy już zapowiadają, że w przyszłym roku będą chcieli ściągnąć do Głuszycy znacznie większą grupę wielbicieli adrenaliny za kierownicą.
Źródło: www.gluszyca.pl
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.