W pogodny nastrój wprowadziło widzów pierwsze z prezentowanych widowisk, “Historia pewnej miłości”. Interesująca jest nie tylko wzruszająco prosta fabuła tej opowieści, ale i historia jej powstania. Autorki przedstawienia, to Maud Nicolaas z Holandii i Barbara Prądzyńska, związana niegdyś z Teatrem Ósmego Dnia.
Z pomocą Meksykanina Ramiro Ramireza Ibarry założyły w mieści Hidalgo w Meksyku teatr CANOA i wyruszyły w artystyczne podróże po miastach i indiańskich wioskach. Wtedy powstała “Historia pewnej miłości”. Styl CANOA, to ekspresja ciała i bliski kontakt z publicznością. Ich komunikatywność sprawia, że widzowie chętnie włączają się w grę na scenie - i tak było tym razem. Opowieść o dwojgu zakochanych w sobie ludziach kończy wesele, na które jest zaproszona cała widownia.
Całkowicie odmienne w nastroju było drugie przedstawienie - “Cztery” - oparte na powieści Roberta Musila “Niepokoje wychowanka Toerlessa”. Pełne emocji wydarzenia, rozgrywające się w pokoju, zajmowanym przez czterech młodych chłopców, wielokrotnie były przenoszone na scenę, czy ekran. Dlatego spektakl dyplomowy łódzkiej “filmówki” można odczytywać bardziej jako aktorskie ćwiczenia, z których czterej młodzi adepci tej sztuki wyszli obronną ręką.
Piotr Trojan i Maciej Pesta zdobyli za swoje kreacje nagrody na festiwalu szkół teatralnych w Łodzi. Sztukę wyreżyserował Szymon Kaczmarek, wychowanek Krystiana Lupy.