Para może przy tym bardzo dobrze funkcjonować na zewnątrz. Płacić rachunki, robić zakupy, organizować wakacje i dzielić obowiązki. Dopiero po pewnym czasie jedna z osób może pomyśleć: „Jesteśmy razem, ale czuję się, jakbym była albo był sam”.
Jak wygląda samotność w związku?
Samotność zwykle kojarzy się z brakiem innych ludzi. Tymczasem samotność w związku może pojawić się właśnie wtedy, gdy druga osoba jest obok niemal każdego dnia.Nie chodzi wyłącznie o ilość wspólnie spędzanego czasu. Znaczenie ma przede wszystkim jego jakość.
Można siedzieć obok siebie na kanapie, oglądać serial i przez cały wieczór nie porozmawiać o niczym, co naprawdę dotyczy emocji, potrzeb czy tego, co wydarzyło się w ciągu dnia.
Samotność w relacji może być szczególnie dotkliwa, gdy jedna osoba próbuje nawiązać kontakt, a druga regularnie się wycofuje. Z czasem pojawia się przekonanie, że łatwiej już niczego nie mówić, niż kolejny raz poczuć się niezrozumianym.
Sygnały, że w relacji narasta dystans
Kryzys w związku często zaczyna się od zmian, które początkowo wydają się niegroźne.Warto uważniej przyjrzeć się relacji, gdy:
- rozmowy coraz częściej dotyczą wyłącznie obowiązków i spraw organizacyjnych,
- partnerzy przestają opowiadać sobie o tym, co czują i czego potrzebują,
- te same konflikty regularnie wracają bez rozwiązania,
- jedna osoba próbuje rozmawiać, a druga coraz częściej się wycofuje,
- pojawia się samotność mimo wspólnego życia,
- wspólny czas coraz częściej spędzany jest osobno,
- rozmowy o bliskości i seksie są odkładane,
- czułości i spontanicznego zainteresowania jest coraz mniej,
- kolejne próby poprawy relacji przynoszą zmianę tylko na chwilę.
Pojedynczy taki sygnał nie oznacza jeszcze, że relacja przechodzi poważny kryzys. Ważniejsze jest to, czy podobny sposób funkcjonowania utrzymuje się przez dłuższy czas i czy obie osoby zaczynają cierpieć z powodu narastającego dystansu.
Kryzys w związku nie zawsze wygląda jak ciągłe kłótnie
Łatwo wyobrazić sobie kryzys jako serię awantur. W rzeczywistości kryzys w związku może wyglądać zupełnie inaczej.Czasem partnerzy prawie się nie kłócą, ponieważ przestali poruszać trudne tematy. Zamiast konfliktu pojawia się obojętność. Każde zajmuje się własnymi sprawami, a rozmowy zostają ograniczone do tego, kto zrobi zakupy, odbierze przesyłkę albo zapłaci rachunki.
Taka cisza może wyglądać spokojnie, ale nie zawsze oznacza, że w relacji wszystko jest dobrze.
Dla wielu par trudnym momentem nie jest największa kłótnia, lecz chwila, w której jednej lub obu osobom przestaje zależeć na jej rozpoczęciu.
Dlaczego ciągle kłócimy się o to samo?
W innych związkach kryzys przybiera odwrotną formę. Konfliktów jest coraz więcej, ale dotyczą wciąż tych samych tematów. Zmywarka, telefon, pieniądze, bałagan czy podział obowiązków mogą uruchamiać emocje znacznie większe, niż wskazywałaby sama sytuacja. Naczynia bywają tylko zapalnikiem. Za zdaniem „znowu tego nie zrobiłeś” może kryć się poczucie, że jedna osoba odpowiada za większość wspólnych spraw. Za „ciągle się mnie czepiasz” może stać przekonanie, że cokolwiek się zrobi, i tak nie będzie wystarczająco dobrze.Niepokojące jest więc nie to, że para się spiera. Konflikty są częścią bliskiej relacji. Problem pojawia się wtedy, gdy kolejne rozmowy uruchamiają ten sam schemat i niczego nie rozwiązują. Jedna osoba naciska coraz mocniej, druga się wycofuje. Jedna chce wyjaśnić wszystko natychmiast, druga potrzebuje czasu. Z biegiem miesięcy nawet drobny konflikt zaczyna uruchamiać wcześniejsze rozczarowania i niewypowiedziane pretensje.
Samotność w związku a brak bliskości
Emocjonalny dystans często wpływa również na bliskość fizyczną i seksualną. Zmęczenie, stres, niewypowiedziane konflikty, różnice w potrzebach czy poczucie, że partner przestał interesować się naszym światem, mogą sprawić, że czułość pojawia się coraz rzadziej. Seks może zniknąć niemal niezauważalnie albo stać się kolejnym źródłem napięcia. Sama rzadsza aktywność seksualna nie oznacza jednak automatycznie kryzysu w związku. Znaczenie ma przede wszystkim to, jak obie osoby odbierają tę zmianę. Jeżeli jedna z nich czuje się odrzucona, a druga odczuwa presję, trudność może z czasem dotyczyć już nie tylko seksu, ale całego poczucia bezpieczeństwa i bliskości w relacji.Skąd bierze się kryzys w związku?
Rzadko istnieje jedna przyczyna. Kryzys w związku może pojawić się po dużym wydarzeniu, takim jak zdrada, utrata zaufania, problemy finansowe, choroba czy poważna zmiana życiowa. Czasem jednak nie wydarza się nic spektakularnego. Relację mogą stopniowo obciążać przewlekły stres, praca, zmęczenie, obowiązki, brak czasu dla siebie, różnice w potrzebach czy problemy z komunikacją. Każde z osobna może wydawać się niewielkim problemem. Połączone przez kilka miesięcy albo lat potrafią jednak sprawić, że partnerzy zaczynają funkcjonować bardziej obok siebie niż razem. Wtedy samotność w związku może być nie tylko chwilowym uczuciem, lecz sygnałem, że relacja potrzebuje większej uwagi.Kiedy warto pomyśleć o terapii par?
Terapia par nadal bywa kojarzona z ostatnią próbą przed rozstaniem. Tymczasem po pomoc można zgłosić się znacznie wcześniej.Powodem mogą być nawracające konflikty, samotność w związku, problemy z komunikacją, narastający dystans, trudności dotyczące bliskości, zdrada, utrata zaufania albo poczucie, że kolejne rozmowy nie prowadzą już do żadnej zmiany.
Terapeuta nie rozstrzyga, kto ma rację. Pomaga natomiast przyjrzeć się temu, co dzieje się pomiędzy partnerami, jakie schematy powtarzają się w ich rozmowach oraz jakie potrzeby i emocje mogą znajdować się pod powierzchnią konfliktów.
Czy obie osoby muszą chcieć ratować związek?
Partnerzy nie zawsze przychodzą na pierwsze spotkanie z takim samym nastawieniem. Jedna osoba może być przekonana, że chce odbudować relację, podczas gdy druga nie wie jeszcze, czy widzi dla niej przyszłość. Sama niepewność nie musi przekreślać rozmowy ze specjalistą.Terapia może pomóc uporządkować sytuację, nazwać potrzeby obu osób i lepiej zrozumieć, co doprowadziło do obecnego kryzysu. Celem nie musi być utrzymanie związku za wszelką cenę. Czasami ważnym rezultatem staje się możliwość podjęcia bardziej świadomej decyzji dotyczącej dalszej relacji.
Nie ma jeszcze komentarzy.