- Uruchamiamy nową edycję pakietu „Ceny Paliwa Niżej”. CPN to największy program osłonowy w całej Unii Europejskiej, który przynosi realne korzyści polskim rodzinom i polskiej gospodarce. To bardzo istotna obniżka na stacjach w czasie globalnego kryzysu, który dotknął także Polskę. Spełniamy naszą obietnicę. Nadzwyczajne zyski koncernów paliwowych osiągane w czasie kryzysu zostaną przeznaczone na obniżenie cen paliw
– mówi Minister Energii Miłosz Motyka.
- obniżeniu stawki VAT na paliwa z 23 do 8 proc.
- wprowadzeniu maksymalnych cen detalicznych benzyny i oleju napędowego
Od soboty, 3 października do poniedziałku, 5 października 2026 r. włącznie ceny detaliczne brutto paliw na stacjach w całej Polsce nie będą mogły przekroczyć następujących poziomów:
- benzyna 95 – 6,73 zł/l
- benzyna 98 – 7,59 zł/l
- olej napędowy – 7,88 zł/l
Program obejmuje benzynę 95 i 98 oraz olej napędowy, czyli paliwa, z których korzysta zdecydowana większość kierowców. Obniżenie ich cen ma znaczenie zarówno dla codziennych wydatków gospodarstw domowych, jak i kosztów prowadzenia działalności gospodarczej.
Wszystkie stacje paliw w Polsce będą zobowiązane do przestrzegania ustalonych cen maksymalnych. Oznacza to, że benzyna i olej napędowy nie będą mogły być sprzedawane powyżej ogłoszonych limitów.
Prezydent w czwartek podpisał ustawę
Wczoraj (1.10) prezydent Karol Nawrocki w orędziu ogłosił podpisanie ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Miała ona sfinansować kolejny pakiet osłonowy. Sama ustawa nie nakazała stacjom obniżenia cen. Obniżki miały przynieść działania rządu i tak się stało. Powrócił program "Ceny Paliw Niżej", czyli czasowe ograniczenie marż firm paliwowych i zwolnienie sprzedaży paliw z podatku od sprzedaży detalicznej.
Prezydent Nawrocki zapowiedział skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej, bo nadal ma wątpliwości co do jej zgodności z konstytucją. Zażądał też wczoraj, by obniżki pojawiły się od razu, a wszystkie pieniądze z nowych przepisów poszły na tańsze paliwo. Według niego jego własny projekt ograniczający marże dałby spadek cen o ponad 2 zł na litrze. Niejako przy okazji orędzia obwinił rząd o... wysokie ceny paliw.
Nie ma jeszcze komentarzy.