Trudno było w tym meczu wskazać faworyta, bowiem w tabeli wyżej jest zespół z Krakowa, ale za to w rundzie rewanżowej podopieczni Krzysztofa Janczaka spisują się dobrze i kibice liczyli na wygraną.
W pierwszym secie wszystko przebiegało po myśli wałbrzyszan, którzy prowadzili od początku. Victoria utrzymywała bezpieczny dystans i przewagę 4-6 punktów (8-4, 20-16). W końcówce naszym ręce nie drżały i stąd wygrana do 19.
Druga partia miała inny przebieg. Zespół gości złapał wreszcie odpowiedni rytm i na pierwszą przerwę techniczną schodził prowadząc 8-7.Victoria walczyła dzielnie, ale w pewnym momencie Kraków odskoczył na 20-17 i nie dał sobie już wyrwać seta i w efekcie wygrana gości do 21.
Trzeci set zaczął się dobrze dla gospodarzy, ale z każdą kolejną akcją coraz lepiej radzili sobie przyjezdni, którzy punkt za punktem budowali różnicę. Goście prowadzili 16-14, a po chwili już 20-16. Wałbrzyscy siatkarze starali się jeszcze nawiązać walkę i odwrócić losy partii, ale AGH dało nam ugrać 22 punkty.
Do czwartego seta Victoria podeszła skoncentrowana, ale drużyna rywala także chciała wygrać partię i zakończyć mecz. To spowodowało, że ten fragment meczu był bardzo wyrównany, zacięty i interesujący. Prowadziła Victoria 8-6, później 16-15 i wtedy wałbrzyszanie zaczęli dominować na parkiecie, dzięki czemu pewnie pokonali przeciwnika do 19.
Kolejny tie break w Wałbrzychu przyniósł sporo emocji. Nasi prowadzili niemal cały czas, ale nie była to wielka przewaga (8-6, 10-7). Końcówka była bardzo nerwowa, ale tę grę nerwów lepiej wytrzymali wałbrzyszanie i zwyciężyli seta do 13, a mecz 3-2.
Victoria PWSZ Wałbrzych – KS AGH Kraków 3:2 (25:19, 21:25, 22:25, 25:19, 15-13)